Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców logo pz
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt

Koniec koncepcji koronerów?

Kategoria: Nowości Utworzono: 02 wrzesień 2018
  • Drukuj

Porozumienie Zielonogórskie, które od wielu lat postuluje pilną konieczność nowelizacji przepisów dotyczących stwierdzania zgonów i  wystawiania kart zgonów jest zaniepokojone ostatnimi doniesieniami na temat przygotowywanych zmian. W mediach pojawiły się informacje, że Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, która w styczniu przyszłego roku ma trafić do konsultacji. Z informacji tych jednak wynika, że zmiany nie do końca idą w kierunku oczekiwanym przez środowisko lekarzy rodzinnych.

- O tym, ze obecnie obowiązujące w tej kwestii przepisy są przestarzałe i nie przystają do rzeczywistości, mówimy od wielu lat – przypomina Mariusz Małecki, prezes Porozumienia Podkarpackiego Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia. – Podnosimy zwłaszcza problem stwierdzania zgonu i wystawiania kart zgonu w sytuacjach, gdy jest to niemożliwe ze strony lekarza, który leczył pacjenta przed śmiercią. Istnieje cała gama takich problematycznych przypadków. Naszym zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie instytucji tzw. koronera, który działałby z urzędu. Niektóre starostwa i miasta na prawach powiatu zdecydowały się na taki pomysł, nie czekając na zmiany ustawowe. Niestety, z ostatnich doniesień wynika, że resort nie zamierza iść w tym kierunku.

Jak podaje m.in. dziennik Rzeczpospolita, Ministerstwo Zdrowia chce rozszerzyć uprawnienia do orzekania o śmierci na ratowników medycznych i pielęgniarki, pracujących w podstawowych zespołach pogotowia ratunkowego. Ponadto stwierdzanie zgonu ma zostać dodane  do koszyka świadczeń gwarantowanych (obecnie lekarz stwierdzający zgon nie otrzymuje za to wynagrodzenia, bo nie jest to procedura wyceniana przez NFZ).

- Nie mamy nic przeciwko rozszerzeniu kompetencji pielęgniarek i ratowników o stwierdzanie zgonów, bo przecież jako pełnoprawni członkowie zespołów pogotowia podejmują oni o wiele ważniejsze decyzje – zastrzega Mariusz Malecki. – Jednak z tych  informacji wynika, że zgon będą oni mogli stwierdzić wyłącznie podczas pracy w pogotowiu – a to niewiele zmienia. Nie wiadomo też, czy będą mieli prawo tylko do orzekania śmierci, czy też do wypełniania karty zgonu, a to istotna różnica.

Najwięcej wątpliwości Porozumienia Zielonogórskiego budzi jednak pomysł włączenia stwierdzania zgonów do koszyka świadczeń gwarantowanych.

- Obawiamy się, że w związku z tym ta procedura znajdzie się w umowie lekarzy POZ z NFZ – dodaje Mariusz Małecki. – A to oznacza, że problem nadal pozostaje nierozwiązany. Podstawowym obowiązkiem lekarza jest leczenie. Trudno sobie wyobrazić, by miał zostawiać kolejkę pacjentów, by stwierdzać zgony. Nie wiadomo też, jak miałaby wyglądać ta procedura w przypadkach nagłych zgonów lub takich, które mogą być wynikiem przestępstwa. Czy lekarz POZ miałby działać na zlecenie policji lub prokuratora? Na jakich zasadach? W tej kwestii pytań i wątpliwości jest znacznie więcej i z pewnością Porozumienie Zielonogórskie się do nich odniesie, gdy projekt nowelizacji będzie gotowy.

źródło: Federacja Porozumienie Zielonogórskie

Komentarz (0)

Im lżej na plecach, tym zdrowiej

Kategoria: Nowości Utworzono: 02 wrzesień 2018
  • Drukuj

- Sami rodzice mają ogromny wpływ na to, jakie ciężary noszą na plecach ich dzieci; w trosce o ich zdrowie warto zajrzeć do tornistrów naszych pociech – przekonują lekarze rodzinni Porozumienia Zielonogórskiego.

Choć w Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, nie istnieją konkretne normy wagi szkolnych tornistrów,  zdaniem ekspertów nie powinny one przekraczać 10-15 proc. wagi ciała dziecka. Zbyt duży ciężar na plecach wiąże się z ryzykiem wad postawy  i nie jest to tylko problem samego kręgosłupa, ale także nieprawidłowego napięcia mięśni czy obciążenia stawów. Ma to szczególne znaczenie u młodych, jeszcze nieukształtowanych organizmów. Tymczasem większość dzieci dźwiga dzień w dzień o wiele za dużo. Organizowane od wielu lat akcje ważenia tornistrów wykazują to niezbicie, a jednocześnie nie rozwiązują problemu, który powraca z każdym nowym początkiem roku szkolnego.  Dotychczas nie udaje się także wprowadzić systemowych zmian – np. upadł pomysł, by uczniowie nie nosili ze sobą książek potrzebnych na lekcjach, bo dodatkowy komplet czekałby na nich w szkole.

- Możemy jeszcze długo czekać na odpowiednie regulacje, więc raczej rodzice powinni sami zadbać o zdrowie swoich dzieci – mówi lekarz rodzinny Anna  Osowska, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie. – Zapewniam, że wiele mogą w tej kwestii zrobić. Ważny jest już wybór samego plecaka. Powinien być on nie tylko lekki, ale mieć usztywniony tył i odpowiednio szerokie, regulowane szelki. Dobrze dobrany plecak to już część sukcesu. Następnie radziłabym codziennie kontrolować, co nasza pociecha do niego wkłada, przynajmniej w pierwszych klasach. Zapewniam, że znajdziemy tam wiele rzeczy zupełnie niepotrzebnych danego dnia w szkole.

źródło: Federacja Porozumienie Zielonogórskie

Komentarz (0)

Lekarze rodzinni a niebieska karta

Kategoria: Nowości Utworzono: 02 wrzesień 2018
  • Drukuj

- Lekarze rodzinni nie uchylają się od walki z przemocą domową, jak można by wywnioskować z niektórych medialnych opinii na temat najnowszych statystyk związanych z wystawianiem tzw. niebieskich kart. Niewielka liczba tych formularzy, wypełnianych przez lekarzy i pielęgniarki ( w tym podstawowej opieki zdrowotnej) wynika raczej z faktu, że ofiary przemocy rzadko zgłaszają się do naszych przychodni po pomoc – uważa wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Wojciech Pacholicki.

Według statystyk Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do gmin wpłynęło w ub. r. ponad 98 tys. niebieskich kart, czyli druków wszczynających procedury przeciwdziałania przemocy domowej.  Prawo do wystawiania tego druku ma policja, pracownicy pomocy społecznej, oświaty,  gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych oraz właśnie służby zdrowia (lekarze i pielęgniarki). Przedstawiciele tej ostatniej grupy wystawili w ub. r. najmniej niebieskich kart, bo zaledwie 713, przy czym ze statystyk nie wynika, ile z nich wypisanych zostało przez lekarzy i pielęgniarki POZ, a ile w gabinetach specjalistów. W mediach pojawiają się opinie, że lekarze  uchylają się od obowiązku wszczynania procedury, bo wypełnianie druku niebieskiej karty zajmuje im zbyt dużo czasu, a tymczasem to oni poza policją powinni odgrywać kluczowa rolę w walce z przemocą.

- Takie opinie, zwłaszcza wypowiadane przez przedstawicieli ważnych dla praworządności  instytucji, są dla naszego środowiska niezmiernie krzywdzące – mówi wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego i lekarz rodzinny z wieloletnim stażem Wojciech Pacholicki. – Przede wszystkim zaś nie są prawdziwe. To prawda, że także zdaniem naszej federacji formularz niebieskiej karty jest zbyt rozbudowany i zawiera szereg informacji wykraczających poza kompetencje lekarza. Jednak  nie to jest przyczyną, dla której tak słabo wypadamy w statystykach.  Niebieskie karty najczęściej zakładają policjanci pracownicy socjalni, co jest zupełnie zrozumiałe, bo to oni znajdują się na pierwszej linii. Bita ofiara nie dzwoni w pierwszej kolejności do lekarza rodzinnego, ale na policję. Wiele rodzin, w których dochodzi do przemocy, jest przez lata pod opieką służb socjalnych, które znają ich sytuację, więc nic dziwnego, że ich pracownicy rozpoczynają antyprzemocową procedurę. Do naszych gabinetów osoby doświadczające przemocy i sygnalizujące ten fakt trafiają sporadycznie. Jeśli pacjent nie zgłasza problemu i nie ma świeżych śladów przemocy, podczas kilkunastominutowej wizyty (bo tyle czasu ma lekarz POZ na pacjenta), nie mamy szans na zdiagnozowanie jego innych poza zdrowotnymi problemów.

 

źródło: Federacja Porozumienie Zielonogórskie

Komentarz (0)

Brakuje przepisów na upały?

Kategoria: Nowości Utworzono: 17 sierpień 2018
  • Drukuj

Podczas tegorocznego, wyjątkowo gorącego lata, w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej można było zauważyć nowe zjawisko. Wielu pacjentów zgłasza się do lekarzy z powodu trudnych do wytrzymania warunków w pracy. Trwające przez dłuższy czas upały sprawiały, że w niektórych miejscach trudno było przebywać wiele godzin, nie mówiąc o wykonywaniu jakiejkolwiek pracy.

- Jedna z moich pacjentek skarżyła się, że w jej zakładzie temperatura w hali, w której pracuje,  przekracza 45 st. C, dochodząc nawet do 48 st. C – mówi lekarka Porozumienia Zielonogórskiego Joanna Zabielska-Cieciuch. -  Pracodawca dostarcza wprawdzie pracownikom wodę do picia,  ale w pomieszczeniu nie ma klimatyzacji, a uruchomienie w tych warunkach wentylatorów niewiele daje. To jeden z wielu przykładów,  z jakim mamy do czynienia w tym roku, gdy rzeczywiście upały są niespotykane od dawna, a dni z temperaturą powyżej 30-35 st. C mieliśmy wyjątkowo dużo. Zjawisko jest nowe: wcześniej w swojej praktyce nie obserwowałam aż tylu podobnych  przypadków.  Pacjenci skażą się przede wszystkim na osłabienie i proszą o zwolnienie. Dotyczy to różnych zakładów pracy, nie tylko produkcyjnych.

Zdaniem lekarki, jeśli tegoroczne lato nie jest wyjątkiem i kolejne będą podobne, problem się nasili. Najwyraźniej nie nadążamy za zmianami klimatycznymi. W wielu miejscach pracy nie ma klimatyzacji, a przepisy prawa pracy, według których przy wysokich temperaturach można skrócić  „dniówkę” i trzeba zapewnić pracownikom wodę pitną, to stanowczo za mało.

- Samo picie wody w pomieszczeniach, w których  panuje tak wysoka temperatura, nie pomoże – wyjaśnia Joanna Zabielska-Cieciuch. – Gdy człowiek się intensywnie poci, traci sól, która odpowiada za napięcie mięśniowe. Stąd poczucie osłabienia. Organizm potrzebuje uzupełnienia elektrolitów, nie tylko płynów. Nie powinno się też przebywać zbyt długo w nagrzanych pomieszczeniach. Większość zakładów pracy w Polsce jest przystosowanych do umiarkowanego klimatu.  Być może to już czas, by przestawić się na nowe warunki, i to w wielu aspektach życia.

źródło: Federacja Porozumienie Zielonogórskie

Komentarz (0)

Pracuś czy Pracoholik?

Kategoria: Nowości Utworzono: 17 sierpień 2018
  • Drukuj

Określenie „człowiek pracowity” zdecydowanie brzmi jak komplement. Przy coraz szybszym tempie życia pracujemy coraz więcej. „Wyścig szczurów” zwłaszcza w dużych korporacjach jest standardem. Wiadomo, że w Japonii mają miejsce „karoshi”-samobójstwa z przepracowania. Jest to wielki problem cywilizacyjny, do walki z którym Japończycy uruchomili specjalny system.

Czy fakt, że w Europie samobójstwa z przepracowania zdarzają się rzadko oznacza, że problem nadmiernego obciążenia pracą dotyczy tylko Japonii?

Czy wyczerpanie nerwowe prowadzące do samobójstwa jest jedyną konsekwencją przepracowania?

 

Zespół czeskich naukowców pokusił się o badania w tym zakresie.

Badaniu poddano grupę ponad 600 tysięcy zdrowych osób w wieku średnio 41 lat , 63% badanych stanowili mężczyźni.

Za standardowy czas pracy przyjęto 35-40 godzin na tydzień. Tyle pracowały osoby stanowiące grupę kontrolną.

Osoby z grupy badanej pracowały więcej. Według czasu pracy podzielono ich na trzy grupy:

1.      41-48 godzin na tydzień

2.      49-54 godziny na tydzień

3.      55 i więcej godzin na tydzień.

Obserwacje prowadzono przez minimum 7 lat do 8,5 roku .

 

Badania wykazały, że wydłużony okres pracy zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca i udaru mózgu w porównaniu do nieprzepracowanych. Zagrożenie udarem mózgu jest większe niż chorobą niedokrwienną serca, a w obydwu przypadkach ryzyko zachorowania rośnie wraz z ilością przepracowanych tygodniowo godzin.

 

Zanim doczekamy się systemowego przeciwdziałania przepracowaniu może wart pomyśleć o tym na własny użytek.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda 

Komentarz (0)

Stanowisko przedstawicieli Naczelnej Izby Lekarskiej, Konwentu Prezesów Okręgowych Rad Lekarskich, Federacji Porozumienie Zielonogórskie, Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Porozumienia Rezydentów OZZL i Porozumienia Pracodawców

Kategoria: Nowości Utworzono: 03 sierpień 2018
  • Drukuj

STANOWISKO 

przedstawicieli Naczelnej Izby Lekarskiej, Konwentu Prezesów Okręgowych Rad Lekarskich, Federacji Porozumienie Zielonogórskie, Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Porozumienia Rezydentów OZZL i Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia ustalone podczas spotkania „Warunki pracy i kształcenia lekarza w Polsce”
 
Przedstawiciele największych organizacji reprezentujących wszystkich lekarzy w Polsce, mając świadomość nadchodzącej katastrofy w ochronie zdrowia wyrażają głębokie zaniepokojenie brakiem wystarczających działań zmierzających do poprawy systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Rażącym tego przykładem jest fakt, iż do dziś Prezydent RP nie podpisał nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych mającej być doraźnym rozwiązaniem niektórych palących problemów. Przypominamy, że jej zapisy powinny wejść w życie do 1 lipca 2018 roku. W zapisach ww. ustawy nie uwzględniono najważniejszych postulatów środowiska lekarskiego, tj.:

- przeznaczenia co najmniej 6,8%PKB na ochronę zdrowia gwarantującego minimum bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów 

-  zgodnego z oczekiwaniami środowiska uregulowania kwestii dyżurów medycznych i warunków pracy bezpiecznych zarówno dla pacjentów jak i kadry medycznej.

- kompleksowego uregulowania kwestii wynagrodzeń wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów.

Dalsze ignorowanie głosu lekarzy doprowadzi do pogłębienia już istniejącego realnego zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli RP. 

Komentarz (0)

15 lat Porozumienia Zielonogórskiego

Kategoria: Nowości Utworzono: 03 sierpień 2018
  • Drukuj

Wczoraj w Zielonej Górze zakończyło się spotkanie z okazji 15. lecia powstania „Porozumienia Zielonogórskiego” – organizacji stworzonej w 2003 roku jako ruch społeczny świadczeniodawców ambulatoryjnej opieki zdrowotnej, którzy zaprotestowali wówczas przeciw narzuconym przez NFZ warunkom kontraktów poszerzających zakres obowiązków lekarzy rodzinnych bez zmiany stawek wynagrodzenia. W wyniku trwających ponad pół roku negocjacji zakończonych odmową podpisania przez nich,  niemożliwych do realizacji kontraktów, co mogło pozbawić opieki lekarskiej ok. 10 milionów pacjentów w całej Polsce, minister zdrowia uwzględnił główne postulaty świadczeniodawców z PZ i zagwarantował utrzymanie warunków dotychczasowych kontraktów.

W marcu 2004 roku liderzy działających w 15 województwach środowisk lekarzy rodzinnych przekształcili swój ruch w Federację Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia „Porozumienie Zielonogórskie” z siedzibą w Zielonej Górze. Organizacja ta obecnie skupia 13 tysięcy lekarzy rodzinnych  sprawujących opiekę nad 12 milionami pacjentów, których bezpieczeństwa zdrowotnego wielokrotnie bronili przed niekorzystnymi decyzjami kolejnych ekip politycznych.  

Według najnowszego badania CBOS większość Polaków pozytywnie ocenia dostęp do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz ich profesjonalizm.

Kończąc rocznicowe spotkanie prezes FPZ Porozumienie Zielonogórskie Jacek Krajewski podziękował wszystkim Koleżankom i Kolegom pracującym w podstawowej opiece zdrowotnej za ich dotychczasowe działania w interesie pacjentów oraz wyraził niepokój związany z sygnalizowanymi przez władze resortowe propozycjami warunków leczenia w nadchodzących latach.

Komentarz (0)

Nie ma jak u mamy

Kategoria: Nowości Utworzono: 31 lipiec 2018
  • Drukuj

W pierwszej połowie XX wieku sztuczne karmienie niemowląt było uznawane za równie dobre jak naturalne, a czasami lepsze. Jednak zaobserwowano w krajach rozwijających się zastraszające tempo wzrostu umieralności wśród niemowląt karmionych sztucznie. Przełom w poglądach spowodowały przeprowadzone w 1976 roku badania pokarmu kobiecego. Wykryto w nim obecność przeciwciał, które stanowią ochronę immunologiczną dziecka niemożliwą do uzyskania w pokarmie sztucznym.

Od tej pory karmienie piersią jest zalecane przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ), Światową Organizację Zdrowia (WHO), Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF), ministerstwa zdrowia wielu krajów, a także towarzystwa naukowe.

W celu propagowania karmienia piersią ogranicza się reklamowanie w pismach dla rodziców mleka przeznaczonego dla dzieci do 6 miesiąca życia. Niedozwolone są darowizny mleka dla szpitali. Kobiecie przysługuje 52-tygodniowy urlop macierzyński i przerwy w pracy na karmienie dziecka.

Za najbardziej optymalne uznaje się wyłączne karmienie piersią lub mlekiem kobiecym przez okres około 6 miesięcy. Minimalny czas to 4 miesiące. Oznacza to karmienie jedynie piersią lub odciąganym mlekiem matki, bądź mlekiem kobiecym z banku mleka bez dokarmiania innymi pokarmami. Oprócz naturalnego pokarmu podaje się witaminy, płyny nawadniające, ewentualnie leki.

Żywienie uzupełniające rozpoczyna się około 6 miesiąca (nie później jednak niż w 26 tygodniu), chyba że istnieją wskazania do jego wcześniejszego włączenia (po 17 tygodniu). Jako dodatkowe posiłki podaje się pokarmy bogate w żelazo, ale nie zastępuje się nimi karmień piersią. Za minimalny czas kontynuowania karmienia piersią po wprowadzeniu posiłków uzupełniających uznano 2 miesiące. Kontynuowanie może trwać dowolnie długo. Rekomendacje określają to w różny sposób: rok lub dłużej, dwa lata lub dłużej, tak długo jak życzy sobie matka lub dziecko. Nie ma dowodów na szkodliwość, w zakresie psychiki lub rozwoju, karmienia dziecka piersią do 3 roku życia lub dłużej.

Mimo wielu mitów nie potwierdzono, by sposób odżywiania się matki miał istotny wpływ na skład mleka. Mimo zasadniczych różnic w diecie, mleko kobiet z całego świata jest bardzo podobne.

Oprócz substancji odżywczych:

1. Białek.

2. Tłuszczów.

3. Węglowodanów.

4. Witamin.

5. Minerałów.

pokarm naturalny zawiera również:

6.Enzymy.

7. Hormony.

8.Czynniki przeciwinfekcyjne.

9.Elementy układu odpornościowego.

10. Specjalne bakterie bytujące w przewodach mlecznych matki, które chronią dziecko przed infekcjami np. układu pokarmowego.

11.Czynniki odpowiadające za zależność między przewodem pokarmowym a regulacją głodu i sytości.

 

W 1995 roku odkryto w mleku kobiecym cząsteczkę HAMLET. Wiadomo, że niszczy ona około 40 rodzajów komórek nowotworowych. U ludzi potwierdzono ten efekt w przypadku brodawczaka skóry i pęcherza moczowego. Bardzo możliwe, że to właśnie cząsteczka HAMLET zawarta w pokarmie naturalnym sprawia, że dzieci karmione piersią znacznie rzadziej chorują na białaczki i chłoniaki.

Z uwagi na swój unikatowy skład mleko matki jest niezwykle ważne dla każdego dziecka, ale szczególnie istotne dla dzieci urodzonych przedwcześnie, czy chorych.

Stwierdzono, że dzieci karmione piersią 6 miesięcy lub dłużej mają mniejsze ryzyko zachorowania na wiele chorób:

1.      Ryzyko zapalenia płuc mniejsze o 77%.

2.      Ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych mniejsze o 63%.

3.      Ryzyko ostrej białaczki limfatycznej mniejsze o 20%.

4.      Ryzyko ostrej białaczki szpikowej mniejsze o 15%.

5.      Ryzyko zapalenia ucha środkowego mniejsze o 50%.

6.      Ryzyko astmy i atopowego zapalenia skóry mniejsze o 27% u dzieci bez obciążeń tymi chorobami w rodzinie, ale aż o 42% jeżeli dziecko takie obciążenia posiada.

7.      U wcześniaków karmienie piersią zmniejsza o 77% ryzyko martwiczego zapalenia jelit.

 

Korzyści zdrowotne są nie do przecenienia, ale karmienie piersią niesie wymierne oszczędności finansowe zarówno dla rodziców jak i systemów ochrony zdrowia. Takie wyliczenia robi większość krajów europejskich. W Polsce nie wykonywano tego typu analiz. Jedyne badanie polskie przeprowadzono w Gdańsku na grupie 486 matek z niemowlętami. Wykazało ono, że dzieci karmione sztucznie wymagają: 

1.      Większej ilości wizyt lekarskich (częściej chorują)

2.      Częściej stosuje się u nich antybiotyki.

3.      Rodzice ponoszą wyższe koszty związane z leczeniem dziecka.

 

W zakresie odżywiania matki karmiącej nie istnieją żadne szczegółowe wytyczne. Zaleca się taki sam sposób odżywiania jak kobiecie w podobnym wieku, z podobną masą ciała, wzrostem i poziomem aktywności fizycznej.

W pierwszych 2-3 tygodniach po porodzie polscy eksperci zalecają potrawy lekkostrawne z uwagi na stan matki. Następnie produkty zdrowe, różnorodne ze wszystkich grup, zgodnie z upodobaniem matki. Trzeba uwzględnić dodatkowe 500-600 kcal/24 h (kobiety szczupłe), a w przypadku karmienia bliźniąt- 1000-1300 kcal/24h. Matka karmiąca ma zwiększone zapotrzebowanie na białko (o 20 g), niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, sole mineralne (wapń, żelazo, cynk, fosfor, jod, selen) oraz witaminy (A,C,B₁,B₂,B₆,B₁₂,D, E, kwas foliowy). Dobrze zbilansowana dieta powinna zapewnić wszystkie składniki. 

Dziennie kobieta karmiąca powinna spożywać:

1.      600-800 g warzyw.

2.      200-300 g owoców.

3.      4-8 porcji produktów zbożowych, zwłaszcza pełnoziarnistych.

4.      2-3 porcje nabiału.

5.      1-2 porcje mięsa, ryb, jaj, lub roślin strączkowych

6.      Posiłki powinny być urozmaicane jedną porcją orzechów, nasion, olejów, tłuszczów, zwłaszcza roślinnych, najlepiej wysokiej jakości.

7.      Ważna jest odpowiednia ilość płynów, która sprzyja produkcji mleka.

 

Nie powinno się w okresie karmienia spożywać produktów wysokokalorycznych i małowartościowych. Niedopuszczalne jest również stosowanie bez uzasadnienia drastycznych diet eliminacyjnych. Kobiety stosują je często „profilaktycznie”. Prowadzi to do nadmiernej utraty masy ciała i zmniejszenia objętości produkowanego pokarmu. Często niepotrzebna restrykcyjna dieta stanowi utrudnienie, a fakt, że dziecku może w tej sytuacji nie wystarczać naturalnego pożywienia zniechęca kobietę do karmienia piersią.

Mleko matki stanowi pokarm z wyboru u dzieci z rozpoznaną alergią pokarmową. Nawet w tych przypadkach rzadko potrzebna jest dieta eliminacyjna u mamy. Jeżeli w wyjątkowych sytuacjach stosuje się przez 2-4 tygodnie dietę bez białka mleka krowiego i jaj, wapń uzupełnia się w postaci tabletki.

Kobieta karmiąca nie powinna unikać ruchu i w miarę możliwości powinna sobie zapewnić minimum 30 minut aktywności fizycznej dziennie. Pamiętać tylko należy o uzupełnianiu płynów.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Reperkusje wirusowego zapalenia wątroby

Kategoria: Nowości Utworzono: 28 lipiec 2018
  • Drukuj

Wątroba jest narządem odpowiedzialnym za oczyszczanie ludzkiego organizmu. Jest również centrum metabolicznym, w którym nieustannie odbywają się niezbędne do życia procesy biochemiczne. W wątrobie odbywa się przemiana białek, tłuszczów, węglowodanów, witamin, hormonów, kwasów żółciowych, elementów śladowych i wielu, wielu innych. Wątroba jest ośrodkiem detoksykacyjnym, tu ma miejsce między innymi degradacja alkoholu.

Marskość wątroby jest powikłaniem przewlekłych chorób tego narządu.

Przewlekłe choroby wątroby często rozwijają się skrycie. Nawet bardzo poważne schorzenia przez wiele tygodni lub nawet lat przebiegają bezobjawowo lub objawy są tak łagodne i niecharakterystyczne, że chory długo nie zwraca na nie uwagi. Zdarza się, że pierwsze symptomy przewlekłej choroby wątroby są uchwycone w momencie kiedy rozwija się już powikłanie jakim jest marskość – trwałe i postępujące uszkodzenie wątroby.

Głównymi przyczynami marskości wątroby są:

  1. Wirusowe zapalenie wątroby typu B.
  2. Wirusowe zapalenie wątroby typu C.
  3. Alkoholowa choroba wątroby.
  4. Choroby metaboliczne np. cukrzyca, niealkoholowe stłuszczenie wątroby.
  5. Choroby autoimmunologiczne np. autoimmunologiczne zapalenie wątroby, pierwotna żółciowa marskość wątroby.
  6. Choroby genetyczne np. hemochromatoza, choroba Wilsona, mukowiscydoza.
  7. Przewlekła niewydolność serca.
  8. Stosowanie niektórych leków np. doustnych leków antykoncepcyjnych.
  9. Narażenie na trucizny inne niż alkohol np. pestycydy.

 

Marskość wątroby polega na przebudowie jej miąższu i zastępowaniu tkanki wątroby tkanką włóknistą, która nie bierze udziału w procesach metabolicznych. W związku z powyższym występuje sukcesywne pogarszanie się funkcji wątroby.

Na wczesnym etapie marskości jej objawy mogą być dyskretne i niecharakterystyczne: 

  1. Obserwuje się pogorszenie tolerancji wysiłku fizycznego.
  2. Gorszą wydolność w pracy umysłowej.
  3. Uczucie dyskomfortu pod prawym łukiem żebrowym po posiłku.
  4. Delikatny świąd skóry.

Często jednak nie ma tych objawów.

W późnym stadium marskości występuje:

  1. Najpierw powiększenie wątroby, a później jej zmniejszenie.
  2. Powiększenie śledziony.
  3. Zmiany skórne: zażółcenie skóry, swędzenie, pajączki naczyniowe.
  4. Wodobrzusze (obecność często dużej ilości płynu między pętlami jelit).
  5. Obrzęki.
  6. Żylaki przełyku, poszerzenie żył na brzuchu, które tworzą gwiaździste rozgałęzienia zwane „głową Meduzy”.
  7. Przykurcze palców rąk.
  8. Ubytki owłosienia (u obojga płci).
  9. Objawy zaburzeń przemiany hormonów: zaburzenia krwawień menstruacyjnych , aż do ich utraty u kobiet, zanik jąder i powiększania się piersi u mężczyzn. U obojga płci zaawansowana marskość wątroby wiąże się z bezpłodnością.
  10. Uszkodzenie mózgu zwane encefalopatią wątrobową.

 

Eliminacja czynnika uszkadzającego wątrobę prowadzi do zatrzymania, albo zwolnienia tempa włóknienia wątroby. Współczesne metody leczenia często umożliwiają kontrolowanie mechanizmów odpowiedzialnych za uszkodzenie wątroby, jednak tylko w pewnym zakresie. Najczęściej marskość wątroby jest jednak chorobą nieodwracalną. Bywa, że jedyną skuteczną formą leczenia jest przeszczep wątroby.

 

Warto zwrócić uwagę, że na niektóre czynniki skutkujące marskością wątroby mamy wpływ i możemy się przed nimi skutecznie chronić.

  1. Wirusowego zapalenia wątroby typu B możemy uniknąć dzięki poddaniu się szczepieniu.
  2. Alkohol używać w rozsądnych ilościach.
  3. Przy pracy z użyciem trucizn stosować przewidziane środki zabezpieczające.
  4. Dbać o regularne leczenie i wyrównanie chorób przewlekłych( cukrzyca, choroby układu krążenia). 

Niestety nie wymyślono dotychczas sposobu, by uchronić się od chorób uwarunkowanych genetycznie, nie ma również szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu C.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

 

Komentarz (0)

Jeszcze jedna droga

Kategoria: Nowości Utworzono: 09 lipiec 2018
  • Drukuj

W myśl aktualnego od tysięcy lat przysłowia „Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” problem w tym, by wybrać tę najwłaściwszą. Dotyczy to nie tylko aktywności turystycznych, ale również kierunków leczenia. Wybór właściwej drogi terapeutycznej pozwala zwiększyć szanse na sukces. W każdej chorobie, również w łuszczycy, tych dróg jest kilka a wciąż pojawiają się nowe. Wybór często nie jest łatwy.

Łuszczyca jest częstą przewlekłą chorobą zapalną. Jej najbardziej charakterystycznym objawem są zmiany skórne przede wszystkim na łokciach, kolanach, skórze owłosionej głowy, ale mogą też zajmować rozległe obszary skóry. Na skórze pojawiają się miejsca nadmiernego zrogowacenia, które złuszczają się w postaci srebrnych łusek. Pod zrogowaciałym naskórkiem skóra jest zmieniona i przybiera postać różowych plam. Każdy ruch chorego sprawia, że ze zmienionych miejsc na skórze osypują się płatki naskórka podobne do dobrze znanego łupieżu.

Wykazano, że obniżenie jakości życia u osób z łuszczycą jest porównywalne do cierpiących na cukrzycę, choroby układu krążenia a nawet choroby nowotworowe. Z uwagi na socjoekonomiczne skutki tego zjawiska Światowa Organizacja Zdrowia uznała łuszczycę za jeden z ważniejszych problemów zdrowotnych współczesnego świata.

Skórne zmiany łuszczycowe oprócz okresów remisji miewają epizody zaostrzenia, które wymagają leczenia szpitalnego. Jednak łuszczyca nie jest jedynie chorobą skóry.

Często towarzyszą jej:

  1. Łuszczycowe zapalenie stawów (może doprowadzić do kalectwa w zakresie układu ruchu).
  2. Zespół metaboliczny lub jego składowe (otyłość brzuszna, nadmiar cholesterolu i trójglicerydów we krwi, nadciśnienie tętnicze, podwyższony poziom glukozy we krwi lub leczona cukrzyca typu 2).
  3. Depresja.
  4. Niealkoholowe stłuszczenie wątroby.
  5. Choroba Leśniowskiego-Crohna (zapalenie jelita grubego)

Istotą łuszczycy jest nadmierna produkcja i różnicowanie komórek naskórka, które jest odpowiedzią na aktywację układu immunologicznego. Na zachorowanie i przebieg choroby ma wpływ współdziałanie czynników immunologicznych, podłoża genetycznego pacjenta i czynników środowiskowych. Przewlekły stan zapalny w łuszczycy ma daleko idące konsekwencje. Badania wykazały, że osoby z ciężką postacią łuszczycy mają o przynajmniej 50% większe ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego.

Wybór metody leczenia łuszczycy zależy od wielu czynników, jednak najważniejszym z nich jest postać choroby i ciężkość jej przebiegu.

Postać łagodna zwykle jest leczona miejscowo (maści, kremy i płyny).

Dobór leczenia łuszczycy w postaci umiarkowanej zależy od takich okoliczności jak:

  1. Wiek rozrodczy.
  2. Aktywność zawodowa chorych.
  3. Spożywanie alkoholu.
  4. Choroby współistniejące.
  5. Przyjmowane leki.
  6. Dostępność leków.
  7. Bezpośrednie i pośrednie koszty leczenia.
  8. Skuteczność dotychczas stosownych form leczenia.

 

Metody leczenia umiarkowanych i ciężkich postaci łuszczycy obejmują:

  1. Fototerapię.
  2. Klasyczne leczenie ogólnoustrojowe.
  3. Leki biologiczne.

 

Szczególne zainteresowanie budzi ta ostatnia grupa leków. Została ona wprowadzona dzięki postępowi w zrozumieniu roli zaburzeń immunologicznych (odpornościowych) i odkryciom genetycznym. Badania pozwoliły na identyfikację genów o niewielkim, ale rzeczywistym udziale w powstawaniu choroby. Wpływają one na skomplikowane procesy regulujące układ immunologiczny i przebieg procesów zapalnych.

Leki biologiczne są dużymi cząsteczkami naśladującymi funkcję naturalnych białek organizmu ludzkiego. Ich mechanizm działania ukierunkowany jest na zmianę wadliwie funkcjonującego elementu układu immunologicznego.

Produkcja leków biologicznych jest oparta o bardzo skomplikowane technologie. Cząsteczki leku wiążą się z innymi białkami w układzie krążenia lub w tkankach.

W użyciu są leki :

  1. Przeciwciała chimeryczne- składające się w 25% z elementu mysiego i 75% białka odpowiadającego ludzkiemu.
  2. Przeciwciała humanizowane- zawierające jedynie 10% elementu mysiego i 90% białka odpowiadającego ludzkiemu.
  3. Najnowsza generacja -przeciwciała ludzkie, które nie zawierają białek mysich.

Obecnie w Polsce używa się leków biologicznych zarejestrowanych do leczenia łuszczycy plackowatej i łuszczycowego zapalenia stawów.

Badania wykazały wyższość leczenia biologicznego nad leczeniem klasycznym łuszczycy. Wynika to z dużej skuteczności zarówno krótko- jak i długoterminowej leków biologicznych.

Ponadto w przeciwieństwie do leków klasycznych nie wykazują one toksycznego działania na narządy wewnętrzne. Brak skuteczności jednego leku biologicznego nie wyklucza włączenia innego leku z tej samej grupy u tego samego chorego.

Jako objawy niepożądane po podaniu leku biologicznego mogą wystąpić:

  1. Skórne odczyny zapalne w miejscu wstrzyknięcia leku( najczęstszy odczyn niepożądany).
  2. Przewlekła terapia może zwiększyć ryzyko infekcji wirusowych, bakteryjnych i grzybiczych, najczęściej zakażeń górnych dróg oddechowych.
  3. Istnieje ryzyko uaktywnienia utajonej gruźlicy.

Przeciwwskazaniem do zastosowania leczenia biologicznego jest:

  1. Aktualne i przebyte choroby rozrostowe (rozpoznane do 5 lat przed rozpoczęciem terapii biologicznej).
  2. Gruźlica, w tym bezobjawowa.
  3. Borelioza.
  4. Zakażenie HIV.
  5. Wirusowe Zapalenie Wątroby. W przypadku Wirusowego Zapalenia Wątroby typu B od terapii biologicznej dyskwalifikuje również przebyta choroba z uwagi na ryzyko uczynnienia wirusa.

Olbrzymie zainteresowanie budzi grupa leków biopodobnych, które są tańsze od biologicznych leków innowacyjnych, ale korzyści i zagrożenia z tytułu ich stosowania ciągle są jeszcze przedmiotem dyskusji.

W Polsce dostępność chorych z ciężką postacią łuszczycy do tej nowoczesnej terapii jest jednak ograniczona, co jest spowodowane głównie względami ekonomicznymi.

Leczenie jest prowadzone w oparciu o program „Leczenie ciężkiej łuszczycy plackowatej”. Pacjent jest kwalifikowany do programu przez Zespół Koordynacyjny do Spraw Leczenia Biologicznego Łuszczycy Plackowatej. Kwalifikacja do leczenia łuszczycowego zapalenia stawów opiera się na opinii Zespołu Koordynacyjnego do Spraw Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych w ramach programu „Leczenie łuszczycowego zapalenia stawów o przebiegu agresywnym”.

Z jednej strony programy te umożliwiają zastosowanie leków biologicznych w najcięższych postaciach łuszczycy, z drugiej strony określają restrykcyjne kryteria kwalifikacji do nowoczesnej terapii, co sprawia, że wielu chorych mimo niewątpliwych wskazań nie może być w ten sposób leczonych.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Więcej artykułów…

  • Komunikat PZ - aneksy
  • Walka czy pertraktacje?
  • Od lipca dostępność do lekarzy rodzinnych może się pogorszyć
  • Wzrost znaczenia POZ poprzez spadek finansowania
  • Podczas Mundialu uwaga na zdrowie

Strona 41 z 97

  • Poprzedni artykuł
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • Następny artykuł
  • koniec

Najcześciej czytane

  • Dieta w przewlekłej niewydolności nerek
  • Choroba zimnych aglutynin
  • Drżenia - problem szerszy niż parkinsonizm
  • SOMA, PSYCHE I POLIS
  • Przewlekła niewydolność krążenia
  • Strona główna
  • Nowości
  • Cholesterol i cudowne diety
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt

Skontaktuj się z nami

Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców
ul. Zbigniewa Herberta 14
20-468 Lublin

  • 81 748 47 88
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • Znajdź nas na Mapie Google
 

dotpay logo   Rozliczenia transakcji kartą kredytową i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Centrum Rozliczeniowego Dotpay

Na górę strony ^ | + powiększ | - pomniejsz | zresetuj
© Wszelkie prawa Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców
Komunikaty
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt