Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców logo pz
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt

Jubileusz Federacji Porozumienie Zielonogórskie w rodzinnym gronie

Kategoria: Nowości Utworzono: 08 maj 2024
  • Drukuj


Informacja prasowa, 30.04.2024 r.
Jubileusz Federacji Porozumienie Zielonogórskie w rodzinnym gronie

W tym roku Federacja Porozumienie Zielonogórskie (FPZ) obchodzi dwudziestolecie swej działalności w polskim systemie ochrony zdrowia. Uroczystości rocznicowe Federacji będą trwały przez cały rok. Rozpoczęły się 27 kwietnia uroczystym posiedzeniem zarządu oraz jubileuszową kolacją w gronie najbliższych współpracowników, która była doskonałą okazją do wspomnień z okazji dwudziestolecia rejestracji Federacji. Bogata historia tej organizacji pełna jest wydarzeń, które wpłynęły na jej obecne znaczenie dla milionów pacjentów.
–  Wszystko zaczęło się od reform związanych z transformacją ustroju polityczno-gospodarczego na początku lat 90. ub. Stulecia – wspomina Jacek Krajewski, prezes FPZ. –   Pogłębiający się kryzys finansowy w tzw. służbie zdrowia spowodował rosnące problemy zwłaszcza w dostępie do lekarzy pracujących w państwowych przychodniach rejonowych, których zadanie sprowadzało się często do tego, żeby pacjenta skierować do specjalisty albo do szpitala.
Wyjściem z tej sytuacji stała się inicjatywa stworzenia systemu podstawowej opieki podobnego do funkcjonującego w krajach zachodnioeuropejskich. W 1995 roku zaczęły powstawać pierwsze niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej o szerszym zakresie świadczeń, których funkcjonowanie opierało się na kontraktowym finansowaniu. Świadczeniodawcy tej opieki przejęli od państwa koszty utrzymania lokalu i prowadzenia działalności medycznej, a także zleconych badań diagnostycznych oraz wynagrodzenie zatrudnionego personelu i własne. Środki na prowadzenie takiej działalności zależały od umów zawieranych np. z samorządami. Powstanie kas chorych wstępnie uregulowało tę niestabilną sytuację, ale dopiero utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia i wprowadzenie jednolitych stawek kapitacyjnych w POZ ustabilizowało obecność niepublicznych przychodni podstawowej opieki zdrowotnej w systemie ochrony zdrowia. Obecnie sprywatyzowana część podstawowej opieki zdrowotnej nie budzi już wcześniejszych obaw i w świadomości pacjentów stała się normalnym elementem systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Należy dodać, że w związku ze wzrostem liczby takich gabinetów i ośrodków zdrowia, prowadzący je lekarze wywierali presję na rządzących, by podnieść rangę nowej specjalizacji z zakresu medycyny rodzinnej, umożliwiającej wszechstronną opiekę nad chorymi bez względu na ich wiek i płeć.  Powstała ona w 1994 roku. Obecnie uzyskanie takiej specjalizacji obejmującej m.in. staże zakresie chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, kardiologii, diabetologii, otolaryngologii, dermatologii, psychiatrii, pediatrii i neonatologii oraz geriatrii i medycyny paliatywnej trwa kilka lat. Niestety wiedza pacjentów na ten temat wciąż jest niedostateczna i pozycja „lekarza rodzinnego” nie zawsze jest doceniana. Poważnym zagrożeniem jest fakt, iż kadra polskich lekarzy rodzinnych i POZ starzeje się, a na wykształcenie nowej kadry specjalistów w tym zakresie będzie trzeba jeszcze poczekać.
Niestety, także rządzący politycy często nie uwzględniają, że Deklaracja WHO z 1977 roku wyeksponowała rolę POZ jako głównej formacji w systemie opieki zdrowotnej i preferując mającą propagandowe znaczenie „medycynę naprawczą”, czyli szpitalną, próbują oszczędzać na dbałości o tzw. lekarzy pierwszego kontaktu, próbując jednocześnie obarczać ich kolejnymi obowiązkami utrudniającymi im odpowiednia staranność o zdrowie pacjentów.
–  Takie postępowanie spowodowało, że w połowie 2003 roku pierwsze powstałe Związki Pracodawców Ochrony Zdrowia działające w sektorze niepublicznych zakładów podstawowej opieki zdrowotnej postanowiły zaprotestować przeciw decyzjom resortowym uniemożliwiającym odpowiedzialne działanie tych placówek dla dobra pacjentów – wspomina Marek Twardowski, wiceprezes FPZ. –  W sierpniu tego roku większość z nich solidarnie podpisała list intencyjny nazwany później „Porozumieniem Zielonogórskim” i zagroziła nieprzedłużeniem kontraktów z NFZ na rok następny. Najistotniejszym żądaniem protestujących było odstąpienie od niemożliwych do spełnienia warunków współpracy i konsultowanie projektów zmian w systemie podstawowej opiece zdrowotnej z praktykami, na których się opiera – lekarzami rodzinnymi.
Protest odniósł skutek, a przede wszystkim połączył ich w działaniach na rzecz racjonalnego i dbającego o zdrowie pacjentów szczebla systemu – słusznie nazywanego podstawowym. Zjednoczone sukcesem Wojewódzkie Związki Pracodawców Ochrony Zdrowia w 2004 roku powołały Federację „Porozumienie Zielonogórskie” – organizację mającą dbać o interes pacjentów i opiekującego się nimi personelu medycznego. Pod hasłem: „Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego”. Organizacja ta podejmuje wszechstronne działania na rzecz swoich członków, m.in. zapewniając profesjonalną opiekę prawną i branżową edukację oraz usprawniając ich funkcjonowanie w relacjach z otoczeniem. Oczywiście wpływa to na bezpieczeństwo pacjentów i poziom świadczonych usług medycznych. Z wiedzy tej korzystają także placówki jeszcze niezrzeszone w Federacji, gdyż jej istotą jest działanie na rzecz całej podstawowej opieki zdrowotnej.
– Eksperci FPZ, m.in. zasiadający w komisjach sejmowych, nieustannie śledzą nie zawsze trafne pomysły polityków w zakresie ochrony zdrowia i starają się uświadamiać im, że są bardziej logiczne i bezpieczne oraz mniej kosztowne rozwiązania – wyjaśnia Tomasz Zieliński, wiceprezes FPZ. – Obecnie z organizacji protestującej stała się opiniotwórczą. Mimo kilku prób zneutralizowania jej przez nieprofesjonalnych reprezentantów kolejnych ekip rządzących niewątpliwie stanowi siłę, z którą powinny się one liczyć także w przyszłości.
Obecnie Federacja „Porozumienie Zielonogórskie jest największą organizacją lekarzy pracodawców ochrony zdrowia w Polsce. Zrzesza 13 tysięcy lekarzy rodzinnych i podstawowej opieki zdrowotnej w 15 województwach, którzy sprawują opiekę nad 12 milionami pacjentów – bywa, że i z narażeniem własnego życia, czego dowiodła ostatnia pandemia. Lekarki i lekarze rodzinni należący do tej organizacji twierdzą, że nie traktują pacjentów jak pacjentów, lub tzw. przypadki chorobowe”. Po prostu traktują ich jak człowiek człowieka.

 

Komentarz (0)

OBLICZA ASTMY

Kategoria: Nowości Utworzono: 08 maj 2024
  • Drukuj

Jeszcze niedawno powszechnie uważano, że astma ma jedno oblicze. Badania ostatnich lat wykazały, że mimo podobnych objawów mechanizmy, które doprowadzają do ich wystąpienia mogą się znacznie różnić u poszczególnych osób. Pozwoliło to na spersonalizowane dobranie leczenia dotyczące zwłaszcza pacjentów z ciężkim przebiegiem astmy.

Zgodnie z definicją, astma jest niejednorodną, przewlekłą chorobą zapalną dróg oddechowych, którą rozpoznaje się przede wszystkim na podstawie objawów ze strony układu oddechowego, takich jak:
1. Kaszel.
2. Duszność.
3. Ucisk w klatce piersiowej.
4. Świsty (słyszalne podczas osłuchiwania stetoskopem).
5. Potwierdzony zmienny skurcz oskrzeli.
Opisane dolegliwości mają charakter napadowy, zróżnicowane jest również ich nasilenie. Objawy mogą występować spontanicznie (bez widocznej przyczyny). Jednak często występują po zadziałania zidentyfikowanego czynnika wyzwalającego:
1. Wysiłku fizycznego.
2. Infekcji dróg oddechowych.
3. Narażenia na substancje uczulające lub
4. Drażniące. 
Napad astmy manifestujący się skurczem oskrzeli często ustępuje samoistnie lub pod wpływem zastosowanych leków.
Astmę rozpoznaje się w dużej mierze na podstawie szczegółowo zebranego wywiadu i charakterystyki objawów: kaszlu, duszności, świstów i ciężaru w klatce piersiowej.
Na rozpoznanie astmy wskazuje:
1. Obecność więcej niż jednej z opisanych dolegliwości.
2. Pojawianie się dolegliwości w nocy i nad ranem.
3. Zmienność dotycząca czasu ich trwania i nasilenia.
4. Zidentyfikowanie czynników wyzwalających dolegliwości, takich jak: infekcje wirusowe, wysiłek fizyczny, narażenie na czynniki alergizujące lub drażniące np. spaliny, dym papierosowy lub silne zapachy.
Badanie osłuchiwaniem pacjenta bardzo często jest prawidłowe i tylko w okresie zaostrzenia można stwierdzić świsty wdechowe. 
Przebieg astmy jest zmienny. Zdarzają się sytuacje, że u chorego, który miał objawy codziennie, objawy te całkowicie ustępują i nie nawracają przez kilka miesięcy a nawet lat. Niestety, bywa również, że u osoby u której dolegliwości pojawiają się bardzo rzadko może dojść do nagłego, zagrażającego życiu napadu astmy. 
Cechami charakterystycznymi astmy jest nadreaktywność oskrzeli (stała ich gotowość do skurczu) wynikająca z przewlekłego stanu zapalnego. Stan ten utrzymuje się nawet wtedy, gdy pacjent nie odczuwa żądnych dolegliwości, a wyniki badań wydolność układu oddechowego są prawidłowe. Stąd natychmiastowa reakcja po zadziałaniu czynnika wyzwalającego.
W wyniku badań zróżnicowano poszczególne typy astmy:
1. Przebiegającą z zapaleniem typu 2.
2. Przebiegającą bez zapalenia typu 2.
3. Astmę alergiczną.
4. Eozynofilową (przebiegającą ze zwiększoną ilością białych krwinek kwasochłonnych)
5. O późnym początku.
6. Z nadwrażliwością na niesterydowe leki przeciwzapalne.
7. Przebiegającą z otyłością.
8. Przebiegającą z utrwalonym skurczem oskrzeli.
Na ryzyko zaostrzenia astmy wpływa wiele czynników:
1. Do najważniejszych należą: ciężkość i stopień skuteczności leczenia astmy.
2. Czynniki genetyczne. 
3. Infekcje wirusowe (w tym spowodowane wirusem RSV i grypy) a także bakteryjne .
4. Czynniki socjalne obejmujące niski status ekonomiczny (warunki mieszkaniowe, edukacja i dostęp do ochrony zdrowia, a także przynależność do mniejszości etnicznych) i narażenie na przewlekły stres. Przytoczone uwarunkowania mają istotny związek z częstością występowania zaostrzeń astmy, skutecznością leczenia oraz śmiertelnością związaną z ciężkim zaostrzeniem.
5. Częste zaostrzenia. Przebyte w krótkim czasie zaostrzenie znacznie zwiększa możliwość jego ponownego wystąpienia.
6. Choroby współistniejące, takie jak: otyłość, choroby zatok, polipy nosa.
7. Zaburzenia układu odpornościowego pacjenta.
8. Uczulenia wewnątrzdomowe, szczególnie na roztocze kurzu domowego, ale także wilgoć, pleśń, alergeny kotów, myszy, karaluchów.
9. Narażenie na środki chemiczne w tym: dym tytoniowy, para z papierosów elektronicznych, a także substancje obecne w farbach i lakierach używanych do wykończenia mieszkań.
10. Narażenie na zanieczyszczenie powietrza-szczególnie cząstki stałe o średnicy ≤2,5µm. W badaniach zaobserwowano częstszy kontakt z placówkami ochrony zdrowia osób zamieszkujących tereny o zwiększonych stężeniach toksycznych cząstek w powietrzu.
W wielu przypadkach częstość zaostrzeń zależy od występowania infekcji. Ograniczenie zakażeń w istotnym stopniu zmniejsza ilość zaostrzeń astmy. Jednym z najważniejszych działań redukujących zaostrzenia są szczepienia. Coroczne szczepienie przeciwko grypie zmniejsza ryzyko ciężkiego zaostrzenia astmy wymagającego leczenia szpitalnego lub interwencji Szpitalnego Odziały Ratunkowego o 59-78%. Na tle innych krajów europejskich szczepień przeciwko grypie w Polsce jest ciągle bardzo mało, w tym zapominamy, że szczepieniu można poddać dzieci od 6 miesiąca życia i kobiety w ciąży. Dostępna jest również szczepionka przeciwko RSV przeznaczona dla osób powyżej 60 roku życia, zwłaszcza z chorobami przewlekłymi, w tym układu oddechowego.
Poza szczepieniami stanowiącymi swoiste uodpornienie, ważne jest stymulowanie naturalnej odporności organizmu poza zakażeniami. W okresie zdrowia (przed sezonem infekcyjnym) stosuje się specjalne preparaty o charakterze lizatów bakteryjnych których rolą jest poprawa odporności i zapobieganie infekcjom. Niebagatelną rolę w procesach odpornościowych pełni również Witamina D3. Warto zadbać o jej prawidłowy poziom we krwi. U dzieci suplementacja Witaminy D3 powinna obejmować cały okres wzrastania do 18 roku życia.
Bardzo ważne są warunki w jakich przebywa osoba chora na astmę.
U osób uczulonych na roztocze kurzu domowego czy pleśń warto zadbać o:

1. Stosowanie nieprzepuszczalnej dla roztoczy pościeli.
2. Usunięcie miękkich mebli i dywanów będących siedliskiem kurzu.
3. Odkurzanie na mokro.
4. Kąpanie zwierząt domowych.
5. Stosowanie filtrów powietrza.
6. Usunięcie uszkodzonych przez wodę materiałów budowlanych.
7. Poprawę ogrzewania i wentylacji.
8. Redukcję narażenia na zanieczyszczenia środowiskowe, a przede wszystkim na dym tytoniowy i parę z papierosów elektronicznych.
Niedocenianym czynnikiem poprawiającym funkcjonowanie osób z astmą jest aktywność fizyczna. Odgrywa ona istotną rolę w utrzymaniu kondycji fizycznej, prawidłowej funkcji płuc ale również zmniejsza częstość infekcji układu oddechowego. W konsekwencji ma miejsce lepsza kontrola astmy oraz wzmocnienie skuteczności szczepień.
Szczególne znaczenie ma aktywność fizyczna połączona z klimatem alpejskim. Przebywanie na dużych wysokościach, w warunkach zwiększonego promieniowania słonecznego, zmniejszonej prężności tlenu, zmniejszonego narażenia na zanieczyszczenia powietrza i alergeny (zwłaszcza kurzu domowego) skutkuje lepszą kontrolą astmy, zmniejszeniem przewlekłego stanu zapalnego układu oddechowego i poprawą odporności.
Małgorzata Stokowska-Wojda

 

 

Komentarz (0)

MŁODZIEŻOWA MODA- CZYLI O TYM, BY WILK BYŁ SYTY, A OWCA OCALAŁA

Kategoria: Nowości Utworzono: 24 kwiecień 2024
  • Drukuj

MŁODZIEŻOWA MODA- CZYLI O TYM, BY WILK BYŁ SYTY, A OWCA OCALAŁA.
Tatuowanie skóry stało się bardzo modne i przybywa osób, które zdobią swoje ciała. Najczęściej tatuaże wykonuje się w okolicy naramiennej. Jest to miejsce rutynowego podawania szczepionek. 
Sytuacja ta rodzi istotne pytania :
Czy podawanie szczepionki w miejsce tatuowane jest bezpieczne?
Co zrobić, jeśli predysponowana do podania szczepionki okolica naramienna jest wytatuowana po obu stronach?
Jakie ograniczenia w odniesieniu do wstrzyknięcia niesie obecność tatuażu?
Według polskich statystyk co najmniej jeden tatuaż ma ok 8% dorosłych Polaków. Zainteresowanie tatuowaniem rośnie i należy przewidywać, że Polaków z tatuażem będzie więcej. 8% populacji jest zbyt małym odsetkiem do badań w zakresie bezpieczeństwa tatuażu w odniesieniu do szczepień.
Jednak nie ma konieczności wyważania otwartych drzwi. Obserwacje w zakresie szczepień u ludzi z tatuażem zostały poczynione w społeczeństwach, w których takich osób jest dużo, w związku z czym wyniki badań są wiarygodne. We Francji ok. 18% dorosłej populacji posiada co najmniej jeden tatuaż, w USA ok. 30%. 
Obawy dotyczące szczepienia w miejsce pokryte tatuażem dotyczą ryzyka przeniesienia podczas ukłucia pigmentu do tkanek położonych pod skórą lub do naczynia krwionośnego i drażniącego działania pigmentu. Podobne obawy miały miejsce w odniesieniu do nakłucia lędźwiowego, jeżeli skóra w tym miejscu była pokryta tatuażem.
Najlepszym materiałem obserwacyjnym są Francuzi. Wiele osób ma tatuaże i ponad 80% przyjęło szczepionkę przeciwko COVID-19. Najczęściej tatuowanym miejscem jest okolica naramienna (często po obu stronach)-typowe miejsce podania szczepionki. Można założyć, że wiele osób otrzymywało szczepionkę w obrębie skóry pokrytej tatuażem. W żadnym rejestrze nie zgłoszono większej ilości Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych związanych z posiadaniem tatuażu w okolicy standardowo wykonywanego szczepienia. 
Pozostaje pytanie: Czy tatuaż stanowi jakiś problem podczas szczepienia ?
Na pewno nie jest bez znaczenia, zwłaszcza jeżeli był wykonany krótko przed szczepieniem. Świeżo wytatuowana skóra (co najmniej miesiąc od zrobienia tatuażu) jest podrażniona i podatna na infekcje bakteryjne. W miejscu świeżego tatuażu występuje obrzęk i zaczerwienienie skóry. W tak zmienione zapalnie miejsce nie powinno się podawać wstrzyknięć, chyba że jest to konieczne w celu ratowania życia. Ponadto problem stanowi zaobserwowanie zmian o charakterze Niepożądanego Odczynu Poszczepiennego. Obrzęk i zaczerwienienie są gorzej widoczne na skórze pokrytej tatuażem.
Warto zachować pewne zasady podczas szczepienia osób z tatuażem:
1. Jeżeli tatuaż znajduje się na lewym ramieniu (najczęstszej okolicy podawania szczepionki) lepiej wybrać drugie nietatuowane ramię.
2. Należy unikać podania szczepionki w okolicę pokrytą tatuażem, jeżeli jest to możliwe.
3. Jeżeli obydwa ramiona są pokryte tatuażem należy wybrać miejsce bez pigmentu, lub z jak najmniejszą ilością pigmentu.
4. Jeżeli nie ma innej możliwości można podać szczepionkę w miejsce nawet z dużą ilością pigmentu.
5. Nie należy podawać szczepionki w świeży tatuaż-wykonany w ciągu ostatnich 30 dni.
6. Przez 30-60 dni od podania szczepionki nie powinno się tatuować miejsca wstrzyknięcia.
7. Jeżeli mamy do czynienia ze szczepieniem poekspozycyjnym (np. szczepienie przeciwko tężcowi po zabrudzonym zranieniu lub szczepienie przeciwko wściekliźnie po ugryzieniu przez podejrzane zwierzę) należy podać właściwą szczepionkę nawet w świeży tatuaż, jeżeli nie ma innej możliwości. Szczepienie w takiej sytuacji jest traktowane jako postępowanie ratujące życie. Zarówno wścieklizna jak i tężec są śmiertelnym zagrożeniem.

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Opieka koordynowana to lepsza diagnostyka i skuteczniejsze leczenie

Kategoria: Nowości Utworzono: 13 kwiecień 2024
  • Drukuj

Informacja prasowa  12.04.2024 r.
Opieka koordynowana to lepsza diagnostyka i skuteczniejsze leczenie

Pacjenci POZ – bez względu na to, czy mieszkają w dużym mieście, czy w małej miejscowości, zyskują wsparcie koordynatora, szerszy dostęp do badań diagnostycznych. Pula dodatkowych badań w ramach opieki koordynowanej umożliwia specjalistom medycyny rodzinnej w pełni wykorzystać swoją wiedzę oraz doświadczenie, pacjenci zaś mają szybciej stawiane diagnozy i intensyfikowane leczenie. 

Przekonała się o tym pani Helena z Dzietrzychowa (gmina Sępopol). W marcu 79-letnia pacjentka zgłosiła się do swojej lekarki rodzinnej – Anny Osowskiej do poradni POZ w Sępopolu, z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. Pani Helena miała uczucie ucisku w klatce piersiowej, szybciej się męczyła i zauważyła obrzęki kończyn dolnych. 
– Pacjentka miała choroby współistniejące – cukrzycę i nadciśnienie. Gdy się do mnie zgłosiła, zamiast mówić o dolegliwościach, prosiła o skierowanie do kardiologa, ale podkreślała, że długo będzie musiała czekać na wizytę specjalistyczną – mówi lek. Anna Osowska, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Lekarka zapytała o objawy i zbadała pacjentkę. W POZ wykonała EKG. Potem wyjaśniła, że w tej chwili nie jest konieczna wizyta u kardiologa, ale chora wymaga diagnostyki w kierunku niewydolności serca. Pacjentka została skierowana na echo serca. Koordynatorka przychodni skontaktowała się ze Szpitalem Powiatowym w Bartoszycach i termin badania zaplanowano za dwa dni.
Pacjentka była zaskoczona szybkością działania. W szpitalu wszystko przebiegło punktualnie i sprawnie. Lekarka POZ, podczas kolejnej wizyty, zapewniła ją, że wyniki badań są zadowalające i obecnie nie wymaga dalszej diagnostyki kardiologicznej. 
Obecnie pacjentka jest objęta opieką koordynowaną w POZ, stosuje leki według zaleceń lekarza i jest umawiana przez koordynatora na wizyty kontrolne. 
– Mam ogromną satysfakcję, że tak szybko mogłam zdiagnozować Panią Helenę. To dzięki temu, że u siebie, w POZ w Sępopolu, realizuję opiekę koordynowaną, mogę pomóc pacjentom w zakresie kardiologii, diabetologii, endokrynologii oraz chorób płuc. Pula dodatkowych badań umożliwia mi wykorzystanie wiedzy i doświadczenia, pacjenci zaś mają szybciej stawiane właściwe diagnozy i intensyfikowane leczenie – mówi lek. Anna Osowska. - Teraz gdy Pani Helena miała wykonaną niezbędną diagnostykę – mogłam wdrożyć dodatkowe leczenie, zalecić aktywność fizyczną, bo pacjentka ma prawidłowo leczoną cukrzycę oraz nadciśnienie i nie zgłasza kolejnych dolegliwości. Liczę, że teraz stan zdrowia pacjentki i jej jakość życia się poprawią.
Aktualnie ponad 32 proc. podmiotów POZ posiada umowę na realizację opieki koordynowanej.

Komentarz (0)

OKObus – interdyscyplinarny program dla diabetyków zakończony sukcesem: ponad 6 tys. przebadanych

Kategoria: Nowości Utworzono: 04 kwiecień 2024
  • Drukuj

Informacja prasowa  02.04.2024 r.
OKObus – interdyscyplinarny program dla diabetyków zakończony sukcesem: ponad 6 tys. przebadanych

Diabetycy z małych, wykluczonych komunikacyjnie miejscowości na Lubelszczyźnie mieli możliwość skorzystania z bezpłatnych badań profilaktycznych w ramach programu OKObus. W ciągu 176 dni mobilny gabinet okulistyczny odwiedził 97 lokalizacji, przeprowadzając badania dna oka u 6 100 pacjentów.
– Dzięki badaniom u wielu osób udało się wykryć niepokojące zmiany już na wczesnym etapie, co zapobiegło poważnym konsekwencjom, włącznie z utratą wzroku – mówi lek. Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Pilotażowy program rozpoczął się w marcu 2023 r. i był realizowany przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie we współpracy z Ministerstwem Zdrowia oraz Instytutem Łączności – Państwowym Instytutem Badawczym w Warszawie. Koordynatorem terenowym badań był Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców, który zajmował się rekrutacją do projektu specjalistów medycyny rodzinnej. To właśnie lekarze rodzinni typowali pacjentów na specjalistyczne badania. Do projektu zgłosiło się 88 podmiotów POZ. 
Zespół OKObusa (pielęgniarka wraz z technikiem) mieli za zadanie dotrzeć do wytypowanych mieszkańców małych miejscowości i wykonać im badania. Następnie wyniki były przekazywane do lekarzy okulistów, którzy zajmowali się dalszą diagnostyką. W kolejnym etapie projektu sztuczna inteligencja, pozwoli na wychwycenie pacjentów wymagających pogłębionej diagnostyki i leczenia. Z pilotażowego programu początkowo miało skorzystać 5 tys. pacjentów z województwa lubelskiego, ale udało się przebadać 1100 osób więcej.
– Realizatorzy programu są przeknani, że duże zainteresowanie programem zasługuje na zwiększenie finansowania, bo kluczowe jest wykrycie już na wczesnym etapie cukrzycowego obrzęku plamki (DME) – dodaje Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji PZ. – To powikłanie, które nieleczone prowadzi do nieodwracalnej ślepoty. Niestety, pierwsze objawy są niespecyficzne, dotyczą zazwyczaj jednego oka i chorzy często bagatelizują takie sygnały. Tymczasem każdy pacjent ze świeżo zdiagnozowaną cukrzycą natychmiast powinien umówić się na wizytę kontrolną u okulisty, co z uwagi na ograniczony dostęp do specjalistów i konieczność skierowania od lekarza POZ nie jest częstą praktyką.
W Polsce na cukrzycę choruje ponad 3 mln osób, z czego aż 1 mln pacjentów zagrożonych jest retinopatią cukrzycową, która nieleczona może doprowadzić do uszkodzenia lub nawet utraty wzroku. W 2023 roku dzięki OKObusowi i zaangażowaniu lekarzy POZ, udało się skierować na badania tych chorujących na cukrzycę, którzy wymagają pogłębionej diagnostyki, dzięki czemu można było uchwycić zmiany na wczesnym etapie choroby i skutecznie leczyć u specjalistów z Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej UML. Specjaliści medycyny rodzinnej podkreślają, że konieczne byłoby kontynuowanie projektu w kolejnych latach i dalsze wykorzystywanie rozwiązań telemedycznych, by zwiększyć dostępność specjalistycznej opieki i wczesnego wykrywania problemów okulistycznych u chorych na cukrzycę. Czy program OKObus ma szansę na kontynuację? Zobaczymy.

 

Komentarz (0)

Życzenia na Wielkanoc 2024

Kategoria: Nowości Utworzono: 30 marzec 2024
  • Drukuj

W pracy mamy wiele wrażeń,

Ale nie rezygnujemy z marzeń,

Bo jest bardzo dużo racji

W dążeniu do koordynacji.

Diabetolog, czy kardiolog,

A teraz też i nefrolog,

Dzięki naszym możliwościom

Patrzą na nas już z zazdrością.

Ludzi zamiast do AOS ganiać

To możemy w POZ zbadać,

A jak trzeba skonsultować

Zamiast tylko gdzieś skierować.

Pacjent dobrze obsłużony

Bardziej jest zadowolony,

Ale także dłużej zdrowy

A to cel nasz podstawowy!

 

Wielkanocna to nadzieja,

Że na lepsze coś się zmienia,

jak po zimie wiosna przyszła

Słońce na niebie rozbłyska

Tak niech spokój w Was zagości,

A przy stole wielu gości,

Niech rodzinnie święta miną

Bo najlepiej jest z rodziną!

 

Radosnego świętowania Wielkiej Nocy

życzy 

Tomasz Zieliński

Prezes LZLR-P

Komentarz (0)

Ponad miliard zł. z UE trafi do placówek POZ. Porozumienie Zielonogórskie zabiegało o te środki przez wiele lat…

Kategoria: Nowości Utworzono: 27 marzec 2024
  • Drukuj


Informacja prasowa 23.03.2024
Ponad miliard zł. z UE trafi do placówek POZ. Porozumienie Zielonogórskie zabiegało o te środki przez wiele lat…

Na ten cel przeznaczono dokładnie 1,25 mld zł, ale aż 80 proc. dofinansowania pochodzi z Funduszy Europejskich na infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEniKS) na lata 2021-2027. Pozostała kwota pochodzi z budżetu państwa. Z programu będzie mogło skorzystać przynajmniej 2 tys. placówek POZ co oznacza, wsparcie, jakie otrzyma indywidualna placówka będzie liczone w setkach tysięcy złotych. Te środki pozwolą poprawić jakość opieki nad pacjentami. 
– To jeden z większych, obok przygotowania założeń do opieki koordynowanej, sukcesów Federacji Porozumienia Zielonogórskiego – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji PZ. – W 2020 roku włączyliśmy się w tworzenie założeń do nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2021-2027. – Zespół naszych ekspertów przygotował materiał programowy, który zawierał kluczowe postulaty zmian systemowych w POZ. Dokument trafił do Komisji Europejskiej.
– To było wiele godzin pracy, spędzonych nad przygotowaniem merytorycznych dokumentów, na rozmowach i spotkaniach – mówi Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. – Zwróciliśmy uwagę przedstawiciela Komisji Europejskiej m.in. na utrudniony dostęp do świadczeń POZ w rejonach wiejskich oraz na niewystarczające działania z zakresu promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej w stosunku do potrzeb i oczekiwań. 
PZ postulowało także, by środki finansowe przekazane POZ w ramach funduszy unijnych wpłynęły również na poprawę skuteczności podejmowanych działań, w tym na profilaktykę.
– Zależy nam na poprawie realizacji populacyjnych programów badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy i piersi u kobiet oraz raka jelita grubego, edukację w zakresie profilaktyki onkologicznej oraz rekrutację na badania cytologiczne, mammografię i kolonoskopię na poziomie POZ – mówi Jacek Krajewski. – Naszym celem jest także poprawa wykrywalności czynników ryzyka chorób sercowo–naczyniowych oraz wczesnego wykrywania i leczenia dyslipidemii, otyłości, nadciśnienia tętniczego i cukrzycy. Cieszy nas to, że w ramach opieki koordynowanej dostaliśmy już część „narzędzi”. Personel medyczny POZ ma teraz większe możliwości diagnostyki oraz konsultacji z innymi specjalistami – kardiologiem, pulmonologiem, endokrynologiem, diabetologiem i nefrologiem. 
W dokumentach dla Komisji Europejskiej Porozumienie Zielonogórskie podkreślało także, że konieczne jest stworzenie kompleksowej opieki medycznej nad osobami starszymi i chorymi przewlekle, w miejscu zamieszkania, połączonej z opieką pielęgnacyjną i socjalną, wykorzystującą nowoczesne narzędzia telemedyczne.
Eksperci PZ wskazali kilka obszarów wymagających pilnej zmiany systemowej m.in. preferowanie przez instytucje państwowe medycyny naprawczej zamiast wzmacniania roli lekarzy i placówek POZ. Kolejnym problemem jest niewystarczająca i stale zmniejszająca się liczba lekarzy, pielęgniarek i położnych w POZ, będąca konsekwencją starzenia się oraz braku ułatwień i zachęt do uzyskania specjalizacji z medycyny rodzinnej przez lekarzy posiadających inne specjalizacje.
Z pieniędzy unijnych będzie mógł skorzystać każdy podmiot POZ, który ma podpisaną umowę z NFZ, a także nowo powstające przychodnie. Te środki mogą być przeznaczone na inwestycje, ważne, by poszerzały ofertę świadczeń: profilaktycznych, diagnostycznych, leczniczych, opieki domowej i środowiskowej w POZ.
– Liczę, że dobrze wykorzystamy te fundusze – mówi Tomasz Zieliński. – Cieszę się, że podstawowa opieka zdrowotna ma zapewniony należyty udział w środkach europejskich. Poprawa warunków pracy specjalistów medycyny rodzinnej zawsze była naszym priorytetem i o to zabiegamy od lat. Ponad miliard złotych dofinansowania to ogromny sukces i szansa dla POZ. Dzięki funduszom z Unii Europejskiej będziemy mogli poprawić jakość świadczonych usług. 
W ramach pracy nad dokumentami dla Komisji Europejskiej Porozumienie Zielonogórskie przeprowadziło także badanie, którego celem było zidentyfikowanie w kontekście funduszy europejskich potrzeb, kluczowych problemów, zadań oraz skłonności inwestycyjnych sektora POZ w pięciu osiach priorytetowych: opieka nad osobami starszymi, niepełnosprawnymi, ze szczególnymi potrzebami, profilaktyka i diagnostyka, jakość i dostępność, personel, organizacja praktyki. Na podstawie wyników ankiety federacja przygotowała propozycję zmian w podstawowej opiece zdrowotnej, którą nazwała "Piątką dla POZ". 
"Piątka dla POZ": propozycja PZ dotyczące reformy w podstawowej opiece zdrowotnej
1. Wzmocnienie roli lekarza POZ jako koordynatora i przewodnika w systemie opieki zdrowotnej.
2. Dostosowanie infrastruktury i zasobów kadrowych POZ do realizowanych zadań.
3. Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz efektywności i dostępności systemu opieki zdrowotnej.
4. Wsparcie systemu kształcenia kadr medycznych w kontekście dostosowania zasobów do zmieniających się potrzeb społecznych i epidemiologicznych.
5. Opracowanie i wdrożenie działań wzmacniających kształtowanie postaw prozdrowotnych zwiększających dostępność do programów zdrowotnych (profilaktycznych, rehabilitacyjnych) w celu zmniejszenia zachorowalności i umieralności, w szczególności z powodu chorób cywilizacyjnych.
- Dzisiaj po spotkaniu Izabeli Leszczyny, minister zdrowia z prof. Agnieszką Mastalerz-Migas konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny rodzinnej możemy z satysfakcją powiedzieć, że jesteśmy prawie u celu – mówi Jacek Krajewski. 

***

Więcej na temat programu piątka dla POZ:

https://www.federacja–pz.pl/projekty/dokumenty_programowe/broszura.pdf

 

Komentarz (0)

ODETCHNĄĆ PEŁNĄ PIERSIĄ

Kategoria: Nowości Utworzono: 20 marzec 2024
  • Drukuj

Nie ma lepszego wypoczynku niż obcowanie z naturą. Cisza, spokój, świergot leśnych ptaków i aromaty wdychane pełną piersią. Las zapewnia niepowtarzalny relaks. Jednak nie dla wszystkich swobodne oddychanie jest czymś oczywistym. Przewlekłe choroby płuc: astma i przewlekła obturacyjna choroba płuc utrudniają oddychanie. W Polsce jest ok 2 mln osób chorujących na astmę i tyleż samo na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Szacuje się, że liczba tych chorych będzie rosła. 
Podstawową formą leczenia przewlekłych chorób układu oddechowego są leki wziewne. Stosuje się je w postaci inhalatorów, a podana dawka leku dociera do dróg oddechowych.
Leki wziewne mają same zalety:
1. Zapewniają duże stężenie leku w drogach oddechowych.
2. Mają szybki początek działania.
3. Niewielkie objawy niepożądane związane z działaniem na cały organizm, bo operują głównie miejscowo w układzie oddechowym.
Leki wziewne powodują:
1. Lepszą kontrolę choroby.
2. Zmniejszenie częstości zaostrzeń.
3. Zmniejszenie natężenia objawów w zaostrzeniach.
4. Poprawę tolerancji wysiłku fizycznego.
5. Poprawę jakości życia.
Pomimo świetnie rysującej się teorii leczenia przewlekłych chorób układu oddechowego praktyka nie wygląda tak dobrze, jakby należało tego oczekiwać. Powodem jest nie tylko nieregularne stosowanie leków, co ma miejsce w każdym schorzeniu u niektórych pacjentów. Leki wziewne są szczególnego typu medykamentem, który dla oczekiwanego działania musi być we właściwy sposób podany do układu oddechowego. Najczęstszym powodem nieskuteczności leczenia wziewnego jest nieprawidłowe używanie inhalatora, które powoduje, że lek nie dociera do układu oddechowego, co skutkuje brakiem efektu leczenia. Błędy popełniane podczas inhalacji nie poprawiają komfortu pacjenta, mimo stosowania leków. Często pacjenci uważają, że lek jest dla nich źle dobrany i „nie działa”. Zmiana techniki używania inhalatora może sprawić, że lek, który do tej pory „nie działał” zacznie przynosić pozytywne efekty. 
Nie wszystkie inhalatory są jednakowe. Różnią się one sposobem generacji aerozolu i techniką inhalacji. 
Na polskim rynku dostępne są trzy typy inhalatorów:
1. Inhalatory proszkowe.
2. Inhalatory ciśnieniowe.
3. Inhalatory miękkiej mgły.
Każdy typ inhalatora wymaga nieco innej techniki podania leku. Najpopularniejsze są inhalatory ciśnieniowe i proszkowe. Inhalatory miękkiej mgły występują rzadko.
Prawidłowa technika użycia inhalatorów ciśnieniowych.
1. Prawidłowe przygotowanie inhalatora do użycia (jeżeli jest to wskazane, należy go wstrząsnąć).
2. Głęboki wydech przez usta poza inhalator.
3. Szczelne objęcie ustnika ustami powyżej języka.
4. Uwolnienie dawki leku wraz z rozpoczęciem wdechu.
5. Głęboki, spokojny, powolny wdech.
6. Zatrzymanie powietrza na szczycie wdechu przez co najmniej 3 sekundy (najlepiej przez 10 sekund). 
7. Wydech przez usta poza inhalator.
8. Jeżeli jest wskazane przyjęcie kolejnej dawki leku, operację należy  powtórzyć od początku.
Prawidłowa technika użycia inhalatora proszkowego:
1. Prawidłowe przygotowanie inhalatora do użycia (w zależności od rodzaju urządzenia włożenie i przekłucie kapsułki lub załadowanie dawki leku).
2. Głęboki wydech przez usta poza inhalator.
3. Szczelne objęcie ustnika ustami powyżej języka.
4. Głęboki szybki wdech.
5. Zatrzymanie powietrza na szczycie wdechu przez co najmniej 3 sekundy (najlepiej 10 sekund).
6. Wydech przez usta poza inhalator.
7. Jeżeli stosowany był inhalator kapsułkowy, należy sprawdzić, czy kapsułka została przekłuta i jest pusta. Jeżeli nie, należy inhalację leku powtórzyć od  początku.
8. Jeżeli jest wskazane przyjęcie kolejnej dawki leku, operację należy powtórzyć od początku.
Badania wykazały, że ponad 80% osób używających leków wziewnych popełnia podczas ich stosowania co najmniej jeden błąd.
Najczęstsze błędy przy stosowaniu inhalatorów ciśnieniowych:
1. Brak wydechu przed inhalacja.
2. Brak wstrząśnięcia inhalatora (jeżeli jest to wymagane).
3. Brak zdjęcia przykrywki inhalatora.
4. Trzymanie inhalatora w innej pozycji niż pionowa.
5. Kilka uwolnień leku w trakcie jednej inhalacji.
6. Inhalacja leku przez zamknięte usta, język, zęby.
7. Uwolnienie leku w drugiej połowie wdechu lub po jego zakończeniu.
8. Szybki i natężony wdech.
9. Za wczesne zatrzymanie wdechu.
10. Wdech przez nos podczas inhalacji.
11. Brak zatrzymania powietrza na szczycie wdechu przez co najmniej 3 sekundy.
Najczęściej popełniane błędy przy użyciu inhalatorów proszkowych:
1. Brak wydechu przed inhalacją.
2. Brak otwarcia inhalatora.
3. Brak załadownia kapsułki lub nieprawidłowe załadowanie dawki (w zależności od rodzaju inhalatora).
4. Nieprzekłucie kapsułki.
5. Wydech do inhalatora.
6. Wdech przez nos podczas inhalacji.
7. Za wczesne zatrzymanie wdechu.
8. Niedokładne objęcie ustnika inhalatora.
9. Wolny i nienatężony wdech.
10. Brak zatrzymania powietrza na szczycie wdechu przez co najmniej 3 sekundy.
11. Brak powtórnej inhalacji z tej samej kapsułki (jeżeli jest zalecana).
12. Brak kontroli, czy w kapsułce pozostała reszta leku.
Leki w postaci wziewnej są wygodne w stosowaniu. Mały inhalator, który mieści wiele dawek bez trudu można włożyć do kieszeni i zabrać ze sobą na wycieczkę np. do lasu. Jest w każdej chwili gotów do szybkiego użycia. Jedynym warunkiem prawidłowego działania leku wziewnego jest właściwe użycie. Do każdego opakowania dołączona jest ulotka zawierająca instrukcję obsługi inhalatora. Niezbędnym jest dokładnie się z nią zapoznać przed użyciem, podobnie jak czytamy instrukcję obsługi pralki, czy zmywarki. Obsługa każdego urządzenia, w tym inhalatora, zgodnie z zaleceniami zapewnia oczekiwany efekt.

Małgorzata Stokowska-Wojda

 

Komentarz (0)

MĘSKA RZECZ

Kategoria: Nowości Utworzono: 09 marzec 2024
  • Drukuj

Męską dolegliwością o której nie wiele się mówi są żylaki powrózka nasiennego. Jest to przypadłość chłopców w okresie dojrzewania i młodych mężczyzn. Dotyka 10-20 % mniej pięknej połowy ludzkości. Bardzo rzadko występuje u dzieci poniżej 10 roku życia. Żylaki powrózka nasiennego są nieprawidłowością naczyń żylnych mających za zadanie odprowadzenie krwi żylnej z jądra w kierunku serca. Kręty, nieprawidłowy przebieg żył z poszerzeniami tworzącymi żylaki sprawia, że krew żylna nie jest sprawnie odprowadzana z jądra. Cofanie się krwi żylnej w przeciwnym do naturalnego kierunku powoduje, że poszerzone żyły są widoczne gołym okiem, a często sytuacja ta skutkuje bólem jądra. W związku z warunkami anatomicznymi żylaki powrózka nasiennego dotyczą w 80-85% przypadków strony lewej. Odpływ krwi żylnej z jądra prawego ma inny przebieg i rzadko ulega zaburzeniu.
Żylaki powrózka nasiennego nie ulegają samoistnej poprawie, a ryzyko ich wystąpienia wzrasta z każdym przeżytym dziesięcioleciem. 
Mechanizm powstawania żylaków powrózka nasiennego nie został do tej pory wyjaśniony. Wiadomo jednak, że częściej występują u mężczyzn, którzy mają żylaki kończyn dolnych. Mimo faktu, że nie stwierdzono bezpośrednich uwarunkowań genetycznych to ryzyko wystąpienia żylaków powrózka nasiennego jest większe u osób których bracia czy ojcowie borykają się z tą przypadłością. 
Żylaki powrózka nasiennego mogą nie dawać żadnych objawów i bywają wykryte przypadkiem. 
Czasem dolegliwości zmuszają pacjenta do poszukiwania pomocy. Do najczęstszych objawów należą:
1. Ból jądra pojawiający się przy wysiłku fizycznym (podczas uprawiania sportu czy lekcji wf).
2. Ból jądra podczas stosunku seksualnego.
3. Ból jądra podczas długotrwałej pozycji siedzącej, dolegliwości pojawiają się okresowo, mijają i nawracają w ciągu dnia.
4. Uczucie ciężkości jądra.
5. Zmniejszenie jądra.
6. Wyczuwalne przez skórę moszny kręto przebiegające naczynia żylne.
Żylaki powrózka nasiennego utrudniając odpływ krwi żylnej z jądra mogą powodować jego niedokrwienie i uszkodzenie, a w konsekwencji niepłodność. Stwierdzono, że powikłanie w postaci niepłodności nie jest częste, a ok 80% mężczyzn z żylakami powrózka nasiennego ma prawidłowy skład nasienia. 
W związku z powyższym, nie wszyscy, u których stwierdzono żylaki powrózka nasiennego wymagają leczenia. Do leczenia powinni zostać zakwalifikowani: 
1. Pacjenci u których potwierdzone w usg żylaki powrózka nasiennego dają dolegliwości bólowe.
2. Pacjenci z żylakami powrózka nasiennego i nieprawidłowościami składu nasienia wśród par starających się bez powodzenia o dziecko przez przynajmniej rok.
3. Osoby u których w wyniku żylaków powrózka nasiennego doszło do zmniejszenia jądra.
Jedynym skutecznym sposobem leczenia żylaków powrózka nasiennego jest leczenie operacyjne. Wraz z rozwojem technik chirurgicznych często jest to zabieg z bardzo niewielkim obciążeniem dla pacjenta. Po przeprowadzonym zabiegu ustępują dolegliwości bólowe, poprawia się jakość nasienia, a poprawa ukrwienia jądra cofa zmiany w postaci jego zmniejszenia.

Małgorzata Stokowska-Wojda

 

 

 

 

Komentarz (0)

Otyłość to choroba. Trzeba ją leczyć.

Kategoria: Nowości Utworzono: 09 marzec 2024
  • Drukuj

Informacja prasowa 2.03.2024 r.
Szkoła Zdrowia Porozumienia Zielonogórskiego
Otyłość to choroba. Trzeba ją leczyć. 
To poważna, wielonarządowa, przewlekła choroba. Uznawana jest za jedną z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. W Polsce otyłość stanowi problem wagi ciężkiej. Szacuje się, że już ponad 20 proc. Polaków jest otyłych. Ten problem na co dzień dostrzegają specjaliści medycyny rodzinnej - nie bagatelizują tej poważnej choroby, gdyż może mieć związek z innymi schorzeniami. 4 marca obchodzimy Światowy Dzień Otyłości. Temat tegorocznej kampanii brzmi „Porozmawiajmy o otyłości i…”
– Na co dzień uświadamiamy naszych pacjentów, że otyłość prowadzi do rozwoju wielu innych chorób – układu krążenia, cukrzycy typu 2., zaburzeń hormonalnych. Zwiększa również ryzyko zachorowań na niektóre nowotwory – trzustki, nerek, jelita grubego, prostaty czy raka piersi. Jest przyczyną miażdżycy i nadciśnienia. Nadmierne kilogramy powodują dysfunkcję narządu ruchu. Duża nadwaga to także ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz zawału serca – wymienia lek. Małgorzata Stokowska-Wojda, specjalistka medycyny rodzinnej z Lubieszyny należąca do Federacji Porozumienie Zielonogórskie. 
Eksperci szacują, że na świecie co czwarta osoba cierpi z powodu otyłości. W Polsce otyłość to poważny problem. Szacuje się, że dotyka ponad 25 proc. mężczyzn i 23 proc. kobiet.       
– Namawiamy naszych pacjentów nie tyle do diety, co do zmiany nawyków żywieniowych. Ważna jest motywacja, aby schudnąć, a potem utrzymać wagę. Niestety, większość pacjentów chciałaby magicznego leku na schudnięcie. Większość nie chce nic robić i to jest duży problem – mówi lek. Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. 
Od kilku lat problem otyłości dotyczy także dzieci. Najgorzej jest w grupie wiekowej 7-13 lat, ale otyłe dzieci widać już w przedszkolu. A lekarze przestrzegają – otyłe dzieci to w przyszłości otyli dorośli. Dobre nawyki żywieniowe u dzieci to kapitał, inwestycja w ich zdrowie w przyszłości. 
Tymczasem powody otyłości nie zmieniają się od lat. Niewłaściwa, wysoko przetworzona dieta, nieregularne posiłki i brak aktywności na co dzień. Wysokokaloryczne przekąski, zajadanie stresu, brak odpowiedniego czasu na odpoczynek i sen powodują otyłość. Jedyne wyjście to zmiana złych nawyków żywieniowych. 
– Nie trzeba się głodzić ani gotować na dwa garnki. Zdrowa dieta jest dobra dla wszystkich, może z niej korzystać cała rodzina, nie tylko ci, którzy mają problemy z wagą. Ważne jest, co i ile jemy – dodaje lek. Małgorzata Stokowska-Wojda. 
Koniecznie trzeba wprowadzić do diety świeże warzywa i owoce. W diecie nie powinno zabraknąć produktów pełnoziarnistych, chleb razowy lub graham są lepsze od białego pieczywa. Zamiast ziemniaków lepsze są kasze i makarony pełnoziarniste.
I najważniejsze – ruch, aktywność fizyczna na co dzień. Bez względu na porę roku i pogodę spacer jest najlepszą formą aktywności, która sprawi, że poczujemy się lepiej, obniżymy ciśnienie krwi i wagę ciała. 

 

Komentarz (0)

Więcej artykułów…

  • DEPRESJA  U SENIORÓW
  • Lubelski Dzień Chorób Rzadkich
  • Czas nietypowych, groźnych infekcji
  • PRZEŚCIGNĄĆ RAKA
  • UJAWNIONA ILUZJA KWASU MOCZOWEGO

Strona 7 z 96

  • Poprzedni artykuł
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • Następny artykuł
  • koniec

Najcześciej czytane

  • Dieta w przewlekłej niewydolności nerek
  • Choroba zimnych aglutynin
  • SOMA, PSYCHE I POLIS
  • Przewlekła niewydolność krążenia
  • Drżenia - problem szerszy niż parkinsonizm
  • Strona główna
  • Nowości
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt

Skontaktuj się z nami

Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców
ul. Zbigniewa Herberta 14
20-468 Lublin

  • 81 748 47 88
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • Znajdź nas na Mapie Google
 

dotpay logo   Rozliczenia transakcji kartą kredytową i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Centrum Rozliczeniowego Dotpay

Na górę strony ^ | + powiększ | - pomniejsz | zresetuj
© Wszelkie prawa Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców
Komunikaty
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt