Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców logo pz
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt

Zmiany w zarządzie Porozumienia Zielonogórskiego

Kategoria: Nowości Utworzono: 29 czerwiec 2019
  • Drukuj

29 czerwca br. w Warszawie podczas obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów PZ na stanowisko wiceprezesa został powołany Tomasz Zieliński, ekspert PZ, który zastąpi Teresę Dobrzańską- Pielichowską.

Teresa Dobrzańska-Pielichowska reprezentowała zarząd PZ od blisko 15 lat. Specjalizowała się w kwestiach prawa w ochronie zdrowia.

- Nie żegnam się z federacją – nadal będę ja wspierać, zwłaszcza w kwestiach prawnych – teraz jako wiceprezes związku lubelskiego PZ.

Tomasz Zieliński nowy wiceprezes PZ od kilkunastu lat reprezentuje federację w kwestiach informatycznych, prawnych oraz podczas negocjacji.  

- Mocno polegamy na jego opinii, współpracuje z nami od wielu lat, ale jest od nas dużo młodszy i jako osoba młodsza będzie sukcesorem pewnych działań i form – mówi Jacek Krajewski prezes PZ.  - Nada nam przyśpieszenia, nowoczesności, będzie pilnował pewnych trendów, pomoże nam wprowadzać wiele rozwiązań technicznych i zwiększy skuteczność w naszych działaniach.

Nowy wiceprezes PZ jest specjalistą medycyny rodzinnej - przyjmuje w gminie Wysokie oraz Zakrzew na Lubelszczyźnie. Jest członkiem rady ds. Interoperacyjności przy Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Był konsultantem w sprawie wdrażania elektronicznych zwolnień. Teraz współpracuje z Ministerstwem Zdrowia w kwestii wdrażania e-recepty oraz e-skierowania. 

- Dużym wyzwaniem w ochronie zdrowia jest cyfryzacja - mówi Tomasz Zieliński. - O ile lekarze, przychodnie i apteki przygotowują się już na zmiany to pacjenci niekoniecznie. Trzeba będzie ich przekonać do korzystania z systemu e-zdrowia. A główną rolę w tym mogą pełnić lekarze rodzinni – dodaje.

Komentarz (0)

Arsenał do walki z cukrzycą

Kategoria: Nowości Utworzono: 22 czerwiec 2019
  • Drukuj

Cukrzyca jest powszechną chorobą cywilizacyjną na świecie a z prognozy na przyszłość wynika, że dotkniętych nią ludzi będzie przybywać. Celem, który jest stawiany skutecznej terapii to wyrównanie poziomu glukozy we krwi chorego. Po spożyciu i strawieniu posiłku, zawarte w nim substancje odżywcze, w tym glukoza, wchłaniają się do krwi. Poziom glukozy we krwi rośnie. Prawidłowo działająca trzustka na ten sygnał wydziela insulinę, jedyny hormon, który obniża poziom glukozy we krwi.

W sytuacji, kiedy trzustka nie produkuje insuliny, mamy do czynienia z cukrzycą typu 1. Występuje ona u dzieci i młodych osób dorosłych, czyli w okresie największej aktywności człowieka. Uprawianie sportu, wyjazdy, wycieczki, wreszcie planowanie ciąży to duże wyzwania dla zdrowego człowieka. Jak sprawić, by osoba z cukrzycą mogła żyć bez rezygnowania z tego, co dla niej ważne?

Podstawą terapii jest wyrównanie poziomu glukozy w sposób zbliżony do tego jak robi to prawidłowo funkcjonująca trzustka. Model ten nazywane jest „intensywną insulinoterapią”. Polega na wielokrotnym podawaniu podskórnie odpowiednich dawek insuliny za pomocą pena lub ciągłego wlewu insuliny przy użyciu osobistej pompy insulinowej.

Częste podawanie insuliny penem jest obarczone dużą ilością ukłuć, ponadto u pacjentów z cukrzycą typu 1 często zdarzają się niedocukrzenia (obniżenie poziomu glukozy we krwi), w tym ciężkie niedocukrzenia. Szczególnie niebezpieczne są niedocukrzenia nocne. Bywają pacjenci z dużymi wahaniami poziomu glukozy we krwi utrudniającymi dobranie takich dawek insuliny, by osiągnąć stan wyrównania cukrzycy.

W trudnych przypadkach sprawdza się osobista pompa insulinowa. Wielu osobom wydaje się, że tego rodzaju urządzenie zastąpi ich niewydolną trzustkę i zdejmie z nich odpowiedzialność za kontrolowanie cukrzycy. Nic bardziej mylnego. Pompa jest urządzeniem wielkości telefonu komórkowego noszonym na pasku. Urządzenie połączone jest przewodem z założonym wkłuciem podskórnym przez które podawana jest insulina z pompy. Pompę obsługuje sam pacjent, po przebytym w tym zakresie szkoleniu. Musi sam potrafić przeliczyć ilość insuliny na poszczególne posiłki, uwzględnić w tym oprócz wymienników węglowodanowych kalorie białkowo-tłuszczowe. Wziąć pod uwagę godziny posiłków, aktywność fizyczną, charakter pracy (np. praca zmianowa) i właściwie zaprogramować pompę. Niektóre z nowoczesnych pomp insulinowych są wyposażone w nowoczesne systemy monitorowania glikemii, które automatycznie wstrzymują podaż insuliny przy niedocukrzeniu, lub w stanie zagrażającym niedocukrzeniem.

Wszystko ma zalety, ale również wady.

Zalety pompy insulinowej:

  1. Większa elastyczność i wygoda insulinoterapii, a co za tym idzie poprawa jakości życia.
  2. Bardziej precyzyjne dawkowanie insuliny.
  3. Rzadsze występowanie niedocukrzeń (zwłaszcza nocnych).
  4. Możliwość „sczytania pompy”, czyli przesłania danych z pompy i dokładnej analizy zapisów.

Wady pompy insulinowej: 

  1. Bardziej czasochłonne szkolenie chorego, niż w przypadku używania pena.
  2. W przypadku pomp niewyposażonych w system monitorowania glikemii istnieje konieczność częstszego sprawdzania poziomu glukozy.
  3. Konieczność bardzo precyzyjnego liczenia kalorii i wymienników węglowodanowych.
  4. Wysoki koszt terapii.
  5. Ryzyko kwasicy ketonowej w wyniku niedrożności wkłucia, którym podawana jest insulina z pompy.

Terapia za pomocą pompy insulinowej jest znacznie droższa niż tradycyjne leczenie z użyciem pena. Cena pompy waha się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Comiesięczny zakup zestawów do wkłuć to wydatek ponad 100 zł. 

W Polsce NFZ refunduje koszty leczenia pompą insulinową tylko osobom poniżej 26 roku życia, które dodatkowo spełniają poniższe kryteria:

  1. Występowanie „efektu brzasku”. Jest to wzrost poziomu glukozy, który zaczyna się między 4.00, a 5.00 rano, co skutkuje podwyższeniem porannego pomiaru poziomu glukozy.
  2. Częste epizody niedocukrzenia.
  3. Niedostateczne wyrównanie cukrzycy u wyedukowanego pacjenta stosującego metodę tradycyjnych wkłuć penem.
  4. Praca w trybie zmianowym.
  5. Wyczynowe uprawianie sportu.
  6. Wiek do 10 roku życia u chorych z cukrzycą typu 1.

Przeciwwskazania do zastosowania pompy insulinowej:

  1. Choroba psychiczna, również u rodziców chorego na cukrzycę typu 1 dziecka. 
  2. Ograniczenia intelektualne, dotyczy również rodziców.
  3. Uzależnienia, także u rodziców.
  4. Zaburzenia odżywiania.
  5. Nieusprawiedliwione nieobecności na wizytach lekarskich.
  6. Nieprzestrzeganie lub niezrozumienie zasad intensywnego leczenia insuliną.
  7. Brak akceptacji choroby mimo pełnego wsparcia.
  8. Nieprzestrzeganie zasad higieny osobistej.
  9. Regularne narażenie na silne pole magnetyczne.

Pacjenci powyżej 26 roku mają ograniczony dostęp do leczenia pompą insulinową z uwagi na koszt. Grupą, która powinna być leczona tą metodą są kobiety w wieku 18-45 lat planujące ciążę lub będące w ciąży (do 16 tygodnia). W tej sytuacji istnieje możliwość wypożyczenia na rok pompy insulinowej z jednego z 30 ośrodków Fundacji „Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”. Niektórym pacjentom udaje się uzyskać na ten cel środki z PFRON, funduszy socjalnych zakładów pracy, pomocy opieki społecznej czy fundacji.

Pompa insulinowa przebyła nie lada ewolucję. Pierwsza miała wielkość dużego plecaka i trudno było z nią wyjść z domu, współczesne nie rzucają się w oczy i wyglądem przypominają telefon komórkowy.

Medycyna, również polska, szuka innych, lepszych rozwiązań. W warszawskim Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus z powodzeniem wykonuje się zabieg przeszczepienia trzustki. Uniezależnia to chorego od podawania insuliny z zewnątrz. Problem stanowi jeszcze opieka pooperacyjna po przeszczepach.

Polska Akademia Nauk prowadzi też badania nad ingerencją w funkcjonowanie genów biorących udział w szlaku insulinowym. Dotychczasowe wyniki są obiecujące. Może to właśnie jest przyszłość dla chorych na cukrzycę?

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Nie daj się złamać

Kategoria: Nowości Utworzono: 22 czerwiec 2019
  • Drukuj

Osteoporozę uważa się za chorobę cywilizacyjną, podobnie jak cukrzycę czy choroby układu krążenia. Jej częstość zwiększa się w krajach rozwiniętych o wysokim poziomie życia. Do liderów osteoporozy należą Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia i kraje Europy Zachodniej.

Przyczynia się do tego przede wszystkim niezdrowy tryb życia, ale również wiele czynników środowiskowych i chorób przewlekłych.

Światowa Organizacja Zdrowia definiuje osteoporozę jako chorobę szkieletu charakteryzującą się obniżoną wytrzymałością kości, co zwiększa ryzyko złamania. Wytrzymałość jest zależna zarówno od gęstości(masy) kości jak również od jej jakości.

Osteoporoza dotyczy w większości osób dorosłych. Najczęściej występuje u kobiet w okresie menopauzy. Nieprawidłowa dieta i brak ruchu sprzyjają zmniejszaniu się masy kostnej i zwiększeniu kruchości prowadzącej do złamań. Jakkolwiek osteoporoza uważana jest za kobiecą przypadłość, dotyka również mężczyzn.

Podstawowym i najgroźniejszym objawem osteoporozy są złamania zwane patologicznymi. Oznacza to, że występują one bez urazu, lub po minimalnym urazie, takim jaki u osoby zdrowej nie doprowadziłby do złamania. Najczęściej złamaniu ulega kość udowa w odcinku przy stawie biodrowym albo kręgosłup.

W Polsce rocznie odnotowuje się 167 000 złamań osteoporotycznych.

Powszechnie uważa się, że złamanie u zdrowego człowieka po zrośnięciu się kości nie pozostawia trwałych śladów. Pomijając poważne powikłania zwłaszcza po złamaniu kręgosłupa „zwykłe” złamania kości na długo ograniczają sprawność. Wykonane badania na grupie osób ze złamaniami osteoporotycznymi wykazały, że nie tylko ból, opatrunek gipsowy, leczenie operacyjne i unieruchomienie bezpośrednio po złamaniu zmniejszają sprawność człowieka. Dzięki badaniom prowadzonym na tej samej grupie osób po dwóch latach od złamania stwierdzono istotne ograniczenie sprawności. Kolejne badania, wykonane po czterech latach od złamania nadal wykazywały pogorszenie funkcjonalności.

Jakkolwiek uważamy osteoporozę za chorobę osób dorosłych, coraz częściej dotyczy również dzieci. Często ma bardzo ciężki przebieg i powoduje powikłania. Jeżeli współistnieje z wieloma poważnymi chorobami jej leczenie może być trudne. 

U osób dorosłych w 80% przypadków mamy do czynienia z osteoporozą samoistną. U dzieci jest ona rzadkością, najczęściej kojarzy się z chorobami przewlekłymi i przyjmowaniem niektórych leków.

Przyczyny osteoporozy u dzieci i młodzieży:

  1. Czynniki zapalne (np. nieswoiste zapalenie jelit, młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów).
  2. Nieprawidłowości hormonalne (np. nadczynność przytarczyc, cukrzyca, nadczynność kory nadnerczy, niedobór hormonu wzrostu)
  3. Niedobory żywieniowe i zaburzenia wchłaniania (np. zespoły złego wchłaniania, niedobór witaminy D, anoreksja).
  4. Długotrwałe unieruchomienie z różnych przyczyn (np. mózgowe porażenie dziecięce, porażenia i niedowłady z różnych przyczyn, unieruchomienie z powodów chirurgiczno-ortopedycznych takich jak uraz, czy operacja narządu ruchu).
  5. Zaburzenia gospodarki fosforanowo-wapniowej w przebiegu np. skoliozy idiopatycznej, niewydolności nerek, wątroby, czy po przeszczepach organów.
  6. Przewlekłe stosowanie niektórych leków (np. glikokortykosteroidów, leków przeciwdrgawkowych).

 

Do objawów osteoporozy wieku rozwojowego należą:

  1. Złamania kręgów i kości długich.
  2. Bóle pleców (kręgosłupa) i kończyn (głównie dolnych).
  3. Osłabienie siły mięśni i napięcia mięśniowego.
  4. Zaburzenia chodzenia.

 

Jak zawsze najważniejsza jest profilaktyka mająca na celu zapobieganie zmniejszania się gęstości kości i uchronienie przed złamaniem: 

  1. Profilaktyka niedoborów witaminy D.
  2. Dieta bogatowapniowa.
  3. Regularna aktywność ruchowa.
  4. Utrzymywanie prawidłowej masy ciała. 

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Chcesz potańczyć? Musisz mieć zgodę lekarza

Kategoria: Nowości Utworzono: 21 czerwiec 2019
  • Drukuj

Przychodzi starsza kobieta do lekarza i prosi o zaświadczenie o braku przeciwskazań do udziału w zajęciach tanecznych w klubie seniora. Nie, to nie jest żart z cyklu „Przychodzi baba…” Takich przypadków w przychodniach POZ jest coraz więcej i prawdopodobnie ich liczba jeszcze wzrośnie.

- Kiedy po raz pierwszy spotkałam się z taką prośbą, usiłowałam wytłumaczyć pacjentce, że jest osobą dorosłą i nie potrzebuje zgody lekarza, kiedy ma ochotę sobie potańczyć - opowiada lekarz rodzinny Porozumienia Zielonogórskiego Małgorzata Stokowska-Wojda. - Przecież kiedy się wybierze na dancing lub nawet dyskotekę, nikt od niej nie zażąda żadnego zaświadczenia. Zaświadczenia nie dałam, ale pojawili się kolejni pacjenci w identycznej sprawie. Okazuje się, że nie jest to wymysł nadgorliwego kierownictwa klubu seniora, ale zapisów programu aktywizacji seniorów Senior+. Po raz kolejny w sposób nieprzemyślany, zapisano, że seniorzy mają przedstawiać zaświadczenia lekarskie. Według tej uchwały,  kluby seniora, które realizują program, otrzymują również dofinansowanie z budżetu państwa.

- Wiele klubów seniora otrzymało dofinansowanie, m.in. na remonty i teraz dopiero zaczęło organizować zajęcia w ramach programu. Stąd w naszych przychodniach pojawiają się osoby, które chciałyby w nich wziąć udział - przypuszcza Małgorzata Stokowska-Wojda.

W maju br. na rządowej stronie senior.gov.pl ukazała się interpretacja kilku wątpliwości związanych z programem. Jedna z nich dotyczy właśnie zaświadczeń lekarskich.

Zdaniem eksperta Porozumienia Zielonogórskiego Joanny Szeląg właśnie ta interpretacja jest powodem zamieszania.

- Wysyp wizyt seniorów po zaświadczenia w ostatnim czasie prawdopodobnie wynika właśnie z tej interpretacji, w której mówi się wprost o tym, że ma je wydawać lekarz rodzinny w ramach kwalifikacji do sportu szkolnego. - uważa Joanna Szeląg. - Można się spodziewać nachodzącej fali pacjentów, przychodzących do lekarzy rodzinnych w tej sprawie, bo kluby seniora będą się powoływać właśnie na tę interpretację. Natomiast nie ma żadnej podstawy prawnej, która uzasadniałaby przekierowanie seniorów do lekarzy rodzinnych. Nie wspominając o tym, że zajęcia w klubach seniora z pewnością nie mieszczą się w definicji sportu szkolnego. Wydaje się, że urzędników jednak poniosła tu wyobraźnia..., a może jej brak.

- Sam program jest zapewne pozytywny i potrzebny, bo osoba starsza powinna być jak najbardziej aktywna fizycznie - dodaje Małgorzata Stokowska-Wojda. - Jednak wprowadzanie zapisów, dotyczących zaświadczeń lekarskich jest absurdem. Po pierwsze, jest to niepotrzebne utrudnianie podejmowania tej aktywności przez seniorów (czyli zaprzeczenie idei programu), a po drugie, nie ma podstawy prawnej do wystawiania takich zaświadczeń. Nie znajdują się one w pakiecie usług gwarantowanych, a zatem w gruncie rzeczy pacjent powinien za nie płacić, jak za każde zaświadczenie na jego żądanie. Ten absurdalny i nielogiczny zapis należałoby zmienić dla dobra wszystkich stron. Chyba nie o to chodziło, by seniorzy siedzieli w domach przed telewizorami, bo tylko na to nie potrzebują zgody lekarza.

Dla porządku dodajmy, że w rządowej interpretacji, w odpowiedzi na to samo pytanie, mówi się także o zasadzie zdrowego rozsądku. „Odpowiedzialność w zakresie organizacji zajęć dla seniorów zasadniczo jest ukształtowana na zasadach ogólnych, wynikających przede  wszystkim  z  przepisów  prawa  cywilnego. Stosowane środki bezpieczeństwa powinny być adekwatne do rodzaju zajęć oraz osób w nich uczestniczących, z uwzględnieniem poczucia rozsądku, popartego zasadami doświadczenia życiowego, przy zachowaniu przez organizatora należytej staranności”. Czy konieczność zgody lekarza rodzinnego lub lekarza jakiejkolwiek innej specjalizacji na udział w potańcówce uwzględnia to poczucie rozsądku? Stanowczo nie.

Komentarz (0)

Wyrazy głębokiego współczucia dla Jacka Krajewskiego

Kategoria: Nowości Utworzono: 03 czerwiec 2019
  • Drukuj
Prezesowi Federacji Porozumienie Zielonogórskie - Jackowi Krajewskiemu oraz Dzieciom

wyrazy głębokiego współczucia
z powodu śmierci
Żony i Mamy
składają


przyjaciele - współpracownicy z Zarządu i Członkowie Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców
Komentarz (0)

Pokrzywka-pospolita i tajemnicza

Kategoria: Nowości Utworzono: 01 maj 2019
  • Drukuj

Pokrzywka jest dobrą znajomą. 20-30% z nas miało przynajmniej raz charakterystyczne bąble z towarzyszącym nieznośnym swędzeniem, czasami z obrzękiem. Bąble mają wielkość od kilku milimetrów do kilkunastu centymetrów. Zmiany zazwyczaj pojawiają się nagle w ciągu kilku minut, szybko znikają (maksymalnie w ciągu 24 godzin) i nie pozostawiają śladów.

Choroba występuje częściej u młodych osób dorosłych, bardziej narażone są kobiety.

Objawy w postaci bąbli i świądu mogą utrzymywać się różnie długo, dlatego z uwagi na czas trwania wyróżnia się:

  1. Pokrzywkę ostrą - trwającą poniżej 6 tygodni.
  2. Pokrzywkę przewlekłą - trwającą powyżej 6 tygodni.

 

Mimo faktu, że pokrzywka jest dobrze nam znana ciągle nie znamy mechanizmów jakie ją wywołują. Reakcja na alergen powszechnie uważana za czynnik sprawczy pokrzywki, jest tylko jednym z elementów. Uruchomienie mechanizmów prowadzących do wystąpienia pokrzywki jest wieloczynnikowe, często zależy od obecności jednocześnie kilku różnych czynników. Dlatego znalezienie odpowiedzi na pytanie,co wywołało pokrzywkę u określonego pacjenta, bywa bardzo trudne.

 

Pokrzywkę ostrą często wywołują alergeny:

  1. Pokarmowe:
    • jajka
    • mleko
    • soja
    • orzechy, zwłaszcza orzeszki ziemne
    • ryby
    • owoce morza
    • pszenica
  2. Wziewne - np. roztocza występujące w kurzu, pyłki roślin.
  3. Alergeny kontaktowe.
  4. Jad owadów błonkoskrzydłych (najczęściej pszczół).
  5. Leki (najczęściej dotyczy leków stosownych w chorobach stawów i antybiotyków z grupy pochodnych penicyliny).
  6. Infekcje wywołane przez pasożyty.

 

Pokrzywka (zwłaszcza przewlekła) może być wywołana przez czynniki fizykalne: 

  1. Dermografizm - pocieranie po 1-5 minut powoduje powstanie bąbla.
  2. Opóźniona pokrzywka z ucisku - w miejscu narażonym na ucisk, po 3-8 godzinach pojawiają się bąble.
  3. Pokrzywka z zimna (zimne powietrze, woda, wiatr).
  4. Pokrzywka cieplna (działanie miejscowego źródła ciepła).
  5. Pokrzywka słoneczna (światło widzialne lub promienie ultrafioletowe).
  6. Pokrzywka wibracyjna (bodźce wibracyjne np. młot pneumatyczny).

 

Inne rodzaje pokrzywki: 

  1. Pokrzywka wodna (mokre ubrania noszone przez minimum 20 minut).
  2. Pokrzywka prowokowana wysiłkiem fizycznym lub ciepłą kąpielą.

 

Często wystąpienie pokrzywki indukują infekcje zarówno wirusowe, bakteryjne, drożdżakowe jak i pasozytnicze, spożycie leków, alkoholu, narażenie na ciepło lub zimno. Pojawienie się bąbli może zależeć też od fazy cyklu miesięcznego lub współistniejącej choroby przewlekłej. Szczególnie choroby tarczycy predysponują do wystąpienia przewlekłej pokrzywki. Bywa, że do wystąpienia objawów nie wystarczy obecność jednego czynnika, a jednoczesne współdziałanie kilku.

Najlepszym przyczynowym leczeniem pokrzywki, jest unikanie czynników sprawczych. Sposób wydaje się prosty do realizacji, ale to tylko pozory. W 70-80% przypadków ostrej pokrzywki czynnika sprawczego nie udaje się zidentyfikować. I na tym polega jej tajemniczość.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Słoneczna witamina

Kategoria: Nowości Utworzono: 01 maj 2019
  • Drukuj

Witamina D została odkryta w 1922 roku. Wtedy uważano, że reguluje metabolizm kości i gospodarkę wapniem, a jej niedobór u niemowląt skutkuje krzywicą. Dalsze badania doprowadziły do odkrycia receptora witaminy D w większości tkanek ludzkich i zidentyfikowania jej wielokierunkowych działań na organizm.

Pojęcie „witamina D” oznacza dwa związki chemiczne: witaminę D₃-pochodzenia zwierzęcego i witaminę D₂-występującą w drożdżach, grzybach i produktach roślinnych. Obydwa te związki są biologicznie nieczynne i muszą ulec aktywizacji w wątrobie. To aktywny metabolit bierze udział w licznych przemianach metabolicznych i jest odpowiedzialny za ich efekt.

Witamina D pochodzi z dwóch źródeł-pożywienia i endogennej syntezy w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Większość dziennego zapotrzebowania na witaminę D(aż 90%) organizm pozyskuje z endogennej syntezy. W skórze pod wpływem promieni UV z cholesterolu powstaje prekursor witaminy D, który podobnie jak ten pochodzący z pożywienia jest aktywowany w wątrobie.

Aktywny metabolit witaminy D wpływa na:

  1. Metabolizm kości i gospodarkę wapniową, co było pierwszym zaobserwowanym efektem działania witaminy D.
  2. Bierze udział w regulacji ekspresji genów. Jest zdolny do wyciszania jak i inicjowania transkrypcji genów. Jest regulatorem ekspresji ponad 200 genów.
  3. Jest regulatorem procesów odpornościowych. Uczestniczy w procesach wygaszania procesów zapalnych już toczących się w organizmie, chroni przed stanami przewlekłego zapalenia i wystąpieniem zjawiska autoagresji. Odgrywa również istotną rolę w odpowiedzi układu odpornościowego na zakażenie.
  4. Receptory dla witaminy D występują w różnych tkankach i nie wszystkie mechanizmy jej działania zostały dokładnie poznane. Wiadomo, że wpływa na:
  • syntezę insuliny w trzustce,
  • budowę błon komórkowych krwinek czerwonych,
  • różnicowanie się komórek w szpiku kostnym,
  • skurcz i rozkurcz włókien mięśniowych,
  • wydzielanie parathormonu  w przytarczycach,
  • prawidłowe działanie komórek nerwowych,
  • i nabłonkowych.

 

Zaobserwowano, że wśród współczesnych ludzi jest powszechny niedobór witaminy D.

 

Jest on spowodowany:

  1. Spędzaniem dużej ilości czasu w pomieszczeniach zamkniętych zamiast na otwartej przestrzeni.
  2. Stosowaniem kremów z filtrem w obawie przed nowotworami skóry.
  3. Paleniem papierosów.
  4. Wydłużonym czasem pracy.
  5. Otyłością. 

O niedoborze witaminy D mówimy, kiedy jej stężenie we krwi nie przekracza 10 ng/dl. 

O jej niedostatecznym poziomie, gdy stężenie we krwi wynosi 10-30 ng/dl.

 

Uważa się, że niedobór lub niedostateczna podaż witaminy D może prowadzić do rozwoju chorób takich jak: 

  1. Nowotwory.
  2. Choroba niedokrwienna serca.
  3. Niewydolność serca.
  4. Cukrzyca.
  5. Astma.
  6. Stwardnienie rozsiane.
  7. Przewlekłe zespoły bólowe.

 

Ważne, aby w obawie przed niedoborem nie przesadzić z uzupełnianiem witaminy D, albowiem każdy nadmiar (również witaminowy) jest szkodliwy.

Warto zatem znać rekomendowane ilości witaminy D do podawania w odniesieniu do poszczególnych grup wiekowych, jak i górną granicę dawkowania (w jednostkach witaminy D/ dobę):

  1. 0-6 miesięcy - 400 IU/d, maksymalnie 1000 IU/d
  2. 6-12 miesięcy - 400 IU/d, maksymalnie 1500 IU/d
  3. 1-4 lat - 400 IU/d, maksymalnie 2500 IU/d
  4. 5-8 lat - 400-800 IU/d, maksymalnie 3000 IU/d
  5. 8-64 lat - 400-800 IU/d, maksymalnie 4000 IU/d
  6. Powyżej 65 lat - 800 IU/d, maksymalnie 4000 IU/d

 

Istnieją dane potwierdzające pogląd, że wyrównanie poziomu witaminy D może zmniejszyć umieralność w ogólnej populacji, jak również ryzyko zgonu.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

15 lat Federacji Porozumienie Zielonogórskie

Kategoria: Nowości Utworzono: 29 kwiecień 2019
  • Drukuj

W sobotę 27 kwietnia w Warszawie z okazji 15-lecia Porozumienia Zielonogórskiego odbyło się uroczyste spotkanie „weteranów” tej organizacji. Wieczór przebiegał w atmosferze wspólnych wspomnień. Zainicjował je swoim wystąpieniem prezes PZ Jacek Krajewski, który podsumował działalność Federacji w ciągu minionego okresu. Podczas spotkania najbardziej zasłużeni członkowie zostali uhonorowani statuetkami „Szmaragdów 15 – lecia PZ”. Wręczone zostały także „Najlepsze pióra PZ” za osiągnięcia literackie i publicystyczne.

 

Pod wspólnym szyldem

14 tysięcy lekarzy, zapewniających profesjonalną opiekę ponad 14 milionom pacjentów - to siła Porozumienia Zielonogórskiego. Federacja zrzesza dziś 15 związków regionalnych, jest ważnym partnerem w procesie projektowania zmian organizacyjnych systemu ochrony zdrowia w Polsce, inicjuje zmiany umożliwiające poprawę sytuacji chorych i leczących ich lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Od 15 lat eksperci Porozumienia Zielonogórskiego zabierają głos we wszystkich ważnych dla systemu ochrony zdrowia sprawach, służąc swoją wiedzą i kompetencjami.

Formalnie Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia „Porozumienie Zielonogórskie” została zarejestrowana 27 kwietnia 2004 r., ale jako ruch powstała kilka miesięcy wcześniej. Początki organizacji były trudne; w sensie dosłownym wyłoniła się ona z chaosu. Planowane od 2004 roku zmiany zasad kontraktowania świadczeń w POZ narzucały przychodniom tak niekorzystne warunki, że środowisko powiedziało: dość. Był to także moment, w którym stało się jasne, że pojedyncze podmioty, działając osobno nie są w stanie wiele wywalczyć, a przede wszystkim przeciwdziałać kryzysowi całego systemu. Potrzebna była szeroka współpraca, a przede wszystkim reprezentatywna organizacja, wyrażająca głos środowiska.  

- Na początek udało się zorganizować liderów środowisk reprezentujących podstawową opiekę zdrowotną w pięciu województwach: lubuskim, wielkopolskim, dolnośląskim, opolskim i śląskim - wspomina prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski. - Spotkaliśmy się w sierpniu 2003 r. w Zielonej Górze i postanowiliśmy działać pod wspólnym szyldem Porozumienia Zielonogórskiego, które miało być reprezentatywnym przedstawicielstwem świadczeniodawców ambulatoryjnej opieki zdrowotnej i pełnić rolę  forum konsultacyjno-dyskusyjnego dla propozycji NFZ. W pierwszych miesiącach organizacja miała charakter ruchu społecznego: PZ nie miało żadnej formalnej struktury, ale w jego działanie zaangażowane były stowarzyszenia, związki pracodawców, federacje i indywidualne podmioty.

 

Nie brakowało trudnych sytuacji

Wiele osób pamięta dramatyczny początek 2004 roku, gdy należący do PZ świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej w proteście nie otworzyli swoich gabinetów i przychodni. Ponad 10 milionów pacjentów straciło swoich lekarzy rodzinnych. Kryzys udało się zażegnać 6 stycznia. Po ponad 40 godzinach negocjacji minister zdrowia podpisał porozumienie z negocjatorami PZ, lekarze przerwali protest. Osiągnięty kompromis uwzględniał główne postulaty świadczeniodawców z PZ i gwarantował utrzymanie warunków dotychczasowych kontraktów. Był to pierwszy spektakularny sukces Porozumienia Zielonogórskiego i dowód na to, że wspólne, zdecydowane  działanie może przynieść efekty. Potwierdziły to kolejne lata, w których także nie brakowało trudnych sytuacji.

Wkrótce liczba związków zrzeszonych w PZ wzrosła z pięciu do szesnastu.

-Wczesne ostrzeganie o niekorzystnych regulacjach tworzonych przez instytucje otaczające pozwalały na przygotowanie odpowiednich argumentów dla korekty lub dostosowania do realnych możliwości otwartej opieki ambulatoryjnej - podkreśla Jacek Krajewski. - W ciągu piętnastu lat istnienia pokazaliśmy wielokrotnie, że lekarze i menadżerowie podmiotów otwartej opieki ambulatoryjnej, dotychczas zatomizowani i rozdrobnieni, uzyskali reprezentację wskazującą kierunek i rozwiązanie problemów pojawiających się w rzeczywistości transformującego się systemu  opieki zdrowotnej.

Obecnie Federacja ma stały zespół negocjacyjny. Organizuje spotkania z ministrami, posłami, szefami urzędów centralnych, instytucji i przedstawicielami administracji państwowej, wydaje rocznie około 900 oficjalnych opinii. Dba o rozwój lekarzy rodzinnych, organizując  liczne konferencje i szkolenia. Eksperci PZ są obecni w mediach, komentując bieżące wydarzenia i edukując. Nagłaśniają problemy związane m.in. ze  szczepieniami,  uzależnieniem od tytoniu, leczeniem antybiotykami, a także uczestniczą w akcjach  profilaktycznych: zwalczaniu otyłości u dorosłych i dzieci, uświadamiania skutków nadużywania suplementów. Od 2010 roku organizuje unikatowy program edukacyjny Szkoła Cukrzycy, z którego dotychczas skorzystało w całym kraju ponad 11 tysięcy chorych i ich bliskich. Dzięki pozyskaniu środków unijnych i przy współpracy z uczelniami medycznymi prawie 7 tysięcy pacjentów lekarzy rodzinnych PZ uczestniczyło w programach profilaktycznych w zakresie prewencji m.in. chorób nowotworowych, wczesnych chorób zapalnych stawów, schorzeń neurologicznych czy genetycznych.

- Za nami 15 lat wspólnej pracy na rzecz poprawy POZ w Polsce. 15 lat codziennej troski o  naszych pacjentów. 15 lat walki o godność lekarzy rodzinnych i menadżerów stanowiących fundament systemu ochrony zdrowia. Mamy prawo być z tego dumni - mówi Jacek Krajewski.

Komentarz (0)

Granat, rubin i insulinooporność

Kategoria: Nowości Utworzono: 22 kwiecień 2019
  • Drukuj

Skarby Matki-kamienie szlachetne i półszlachetne budzą podziw i pożądanie. Doceniają je zwłaszcza kobiety nosząc oprawione w pierścionkach i na łańcuszkach. Piękną głęboką barwę rubin i zielona odmiana granatu–umarowit zawdzięczają niewielkiej domieszce atomów chromu.

Ludzki organizm podobnie jak rubin zawiera niewielką ilość chromu. Jest to zaledwie 6 gramów. Trójwartościowy chrom wchodzi w skład wielu enzymów pełniących bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu, dlatego zaliczany jest do niezbędnych pierwiastków śladowych, czyli mikroelementów. 

Zawartość chromu w całodziennym wyżywieniu jest zależna od diety i wynosi 30-160 µg. Najuboższą w chrom dietę mają Meksykanie, najbogatszą Szwedzi. Znacznie lepiej przyswajany jest w postaci organicznej niż nieorganicznej.

Zapotrzebowanie na chrom zależy od wieku i płci:

1.      Dla dzieci do szóstego miesiąca życia-0,2 µg/dzień.

2.      U dorosłych kobiet-25 µg/dzień.

3.      U dorosłych mężczyzn-35 µg/dzień.

4.      Wyższe dawki są zalecane w okresie:

-ciąży-30 µg/dzień

-i laktacji-45 µg/dzień.

 

Chrom wchłania się w jelicie cienkim, a magazynowany jest w wątrobie, nerkach, śledzionie i kościach. W mniejszym stopniu występuje w tkance tłuszczowej, mózgu i mięśniach. Badania wykazały, że chrom jest niezbędny w procesie zwiększenia wrażliwości komórek na działanie insuliny, a co za tym idzie na metabolizm cukrów. Skłoniło to badaczy do sprawdzenia roli chromu w leczeniu otyłości i cukrzycy typu 2.

Otyłość od dawna jest uznana za chorobę cywilizacyjną jednocześnie jedno z największych zagrożeń zdrowia i życia współczesnego człowieka.

Otyłość definiuje się jako patologiczne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, które przekracza jego fizjologiczne potrzeby i możliwości adaptacyjne.

Według danych WHO problem jest ogromny. Otyłość występuje u ponad 0,5 mld osób dorosłych i ponad 40 mln dzieci. Oznacza to, że od początku lat 80-tych ilość ludzi otyłych wzrosła ponad dwukrotnie.

Dowiedziono, że otyłość powoduje wzrost insulinooporności. Tkanki są oporne na działanie insuliny-jedynego hormonu ludzkiego, którego efektem jest obniżenie poziomu glukozy we krwi. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest cukrzyca typu 2.

Badania prowadzone na osobach otyłych wykazały, że redukcja masy ciała nawet o 3-4 kg zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2 o 58%. W związku z powyższym, osobom z nadwagą i jednocześnie występującą insulinoopornością zaleca się stopniową utratę masy ciała o 5-10% aż do osiągnięcia prawidłowej wagi.

Jedną z metod wspomagających odchudzanie i pozwalających na utrzymanie z trudem uzyskanych efektów ”gubienia kilogramów” jest podawanie produktów zawierających chrom.

Liczne doniesienia naukowe wskazują, że trójwartościowy chrom odgrywa ważną rolę w metabolizmie węglowodanów, ale również białek i tłuszczów dzięki czemu pozytywnie wpływa na:

1.      Redukcję masy ciała.

2.      Spadek procentowego udziału tłuszczu w masie ciała.

3.      Wzrost tempa metabolizmu.

4.      Uwrażliwienie komórek na działanie insuliny.

 

Pozytywne efekty występują nie tylko u osób otyłych zagrożonych cukrzycą typu 2. U osób , które już zmagają się z cukrzycą po zastosowaniu chromu zaobserwowano poprawę wyrównania cukrzycy.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Pośród brzóz i leszczyn

Kategoria: Nowości Utworzono: 05 kwiecień 2019
  • Drukuj

Borelioza jest chorobą, o której ostatnio wiele się mówi. Do jej wykrycia przyczyniły się mamy z miejscowości Lyme w stanie Connnecticut w Stanach Zjednoczonych. Zainteresowały naukowców problemem zapalenia stawów u dzieci w tym rejonie USA. 30 lat temu Burgdorfer odkrył, że czynnikiem sprawczym niektórych przypadków zapalenia stawów jest bakteria-krętek nazwany od nazwiska odkrywcy Borrelia burgdorferi. Szybko udało się stwierdzić związek między ukłuciem przez zakażone krętkiem kleszcze a wystąpieniem objawów. Borelioza nazywana jest również Chorobą z Lyme.

Po ukłuciu człowieka przez zakażonego kleszcza bakterie wnikają do skóry, gdzie się namnażają powodując stan zapalny w wyniku czego u 30-60% zakażonych krętkiem osób powstaje rumień. Bakterie bardzo sprawnie poruszają się w otoczeniu gęstszym niż krew. Lokalizują się między włóknami kolagenowymi ścięgien, w błonie maziowej stawów i w układzie nerwowym. Krętki „torują” sobie drogę uszkadzając tkanki żywiciela.

W związku z powyższym borelioza może przybierać postać skórną i pozaskórną (w tym mięśniowo-stawową i układu nerwowego-neuroboreliozę). Przebieg i częstość poszczególnych objawów jest różna w przebiegu zachorowań na boreliozę w Europie i w Stanach Zjednoczonych. W związku z tym w literaturze medycznej często używa się określenia europejska borelioza. Może to wynikać z faktu, że w Ameryce Północnej występuje jeden gatunek chorobotwórczego krętka powodującego Chorobę z Lyme, a w Europie aż pięć gatunków.

 

Objawy europejskiej boreliozy:

I.                    Postacie skórne

1.      Rumień wędrujący-pojawia się kilka dni do kilku tygodni (najczęściej po 7-10 dniach) w miejscu ukłucia przez kleszcza. Pierwszym objawem jest drobna grudka, która powiększa się i przybiera postać plamy rumieniowej o wyraźnych brzegach (różowej lub czerwonej). Ma średnicę nie mniejszą niż 5 cm, ale może dochodzić do 20 cm. Jest pierwszym widocznym objawem boreliozy. Nieleczony rumień wędrujący utrzymuje się średnio 5-6 tygodni i znika.

2.      Chłoniak limfatyczny skóry-rzadki pierwszy objaw boreliozy, częstszy u dzieci. Przyjmuje postać zaczerwienienia i obrzęku. Lokalizuje się na małżowinie usznej, mosznie lub brodawce sutkowej. Po leczeniu ustępuje całkowicie.

3.      Przewlekłe zanikowe zapalenie skóry kończyn-może wystąpić jako objaw kilkuletniego nieleczonego zakażenia. Skóra miejscami jest ścieńczała o czerwonofioletowym zabarwieniu. Zmiany są niebolesne. Po leczeniu ustępują tylko częściowo.

 

II.                  Postacie stawowe

Borelioza stawowa objawia się najczęściej bólem oraz zmianami zapalnymi. Zapalenie może mieć charakter przemijający, albo pozostawia trwałe uszkodzenia. Dotyczy wszystkich struktur układu ruchu: mięśni, ścięgien, kości, kaletek maziowych, wolnych powierzchni stawów, torebki stawowej, łąkotek, chrząstek śródstawowych, obrąbków śródstawowych, a nawet podskórnej tkanki tłuszczowej w okolicy stawu. W 95% przypadków borelioza stawowa zajmuje stawy kolanowe. Zajęte stawy są bolesne, obrzęknięte, rzadko zaczerwienione. U 10% pacjentów zapalenie stawów może przybrać postać przewlekłą z uszkodzeniem chrząstki i kości. U 60-70% chorych z boreliozowym zapaleniem stawów można uzyskać wyleczenie po zastosowaniu antybiotyków. W Europie postać stawowa boreliozy występuje znacznie rzadziej niż w Ameryce Północnej, jest też rzadsza niż postacie neurologiczne.

 

III.                Postacie neurologiczne-neuroborelioza.

 

Po objawach skórnych jest to najczęstsza postać boreliozy. Jest to choroba ostra, pojawia się po kilku tygodniach od pokłucia przez kleszcza. 95% przypadków neuroboreliozy występuje do 6 miesięcy od początku choroby, później zaledwie 5% przypadków.

U osób dorosłych najczęściej przyjmuje postać bolesnego zapalenia korzonków nerwowych oraz obwodowego porażenia nerwu twarzowego jedno-lub obustronnego. Porażenia mogą też dotyczyć innych nerwów czaszkowych i korzeni nerwowych. Rzadko występują zmiany zapalne w mózgu czy rdzeniu kręgowym.

 

Leczenie każdej postaci boreliozy jest podobne. Bez względu na to czy zajmuje stawy, czy układ nerwowy jest chorobą zakaźną wywołaną przez krętka.

Ochrona przed boreliozą nie jest prosta. Nie wymyślono do tej pory szczepienia, które mogłoby stanowić osłonę przed zakażeniem. Pozostaje unikanie pokłucia przez kleszcze zwłaszcza w okresie natężenia ich żerowania (od czerwca do października). Kleszcze nie mają naturalnych wrogów, a ich wytępienie jest niemożliwe. Wprawdzie ilość ich zmniejsza się w niesprzyjających warunkach (mroźna zima, suche lato, czy mała ilość gryzoni, na których żerują) ale ciągle stanowią zagrożenie. Powszechnie panuje pogląd, że klesze bytują w lesie i stamtąd najłatwiej je przynieść. Jednak bliskie spotkanie z niechcianym stawonogiem możemy zaliczyć również we własnym ogródku, czy na trawniku.

W ochronie pomogą: 

  1. Odpowiednie ubranie (długie spodnie, długie rękawy) utrudniające dostęp kleszczowi do skóry.
  2. Środki chemiczne odstraszające kleszcze. Zwykle działają również na komary. Jesienią, kiedy komarów jest mniej, większość ludzi nie używa odstraszających je preparatów. Rośnie zatem ilość pokłuć przez kleszcze.
  3. Po pobycie w lesie czy koszeniu trawy pomaga mycie ciała z dokładnym oglądaniem. Kleszcz często umiejscawia się w miejscach słabo widocznych: na karku, w pachwinie, pod pachą czy pod kolanem. Dorosły kleszcz może przypominać niewielkie znamię. Szczególnym problemem jest młoda postać kleszcza-nimfa. Jest bardzo mała, ma wielkość kropki w tekście i bardzo łatwo ją przeoczyć. Nimfa podobnie jak dorosła postać kleszcza może być zakażona krętkiem i przekazać go żywicielowi.
  4. Jeżeli podczas oglądania ciała znajdziemy kleszcza, bardzo ważne jest aby szybko i prawidłowo go usunąć. Wprowadzenie krętków do skóry następuje po 24 godzinach żerowania kleszcza. Usunięcie go w ciągu doby chroni przed boreliozą. Jednak nieprawidłowe usunięcie z pozostawieniem w skórze aparatu gębowego kleszcza, manipulacje (ściśnięcie, rozerwanie lub podrażnienie chemikaliami), które spowodują kontakt treści jelitowej kleszcza z ranką, grożą zakażeniem krętkiem.

Wkłutego kleszcza należy przy pomocy pęsety chwycić jak najbliżej skóry i wykręcić na zewnątrz i do góry zdecydowanym ruchem.

 

Małgorzata Stokowska-Wojda

Komentarz (0)

Więcej artykułów…

  • Portal ABC STANOWIENIA PRAWA z nowymi DARMOWYMI narzędziami
  • Czy gruźlica jest przeszłością?
  • Wiosna e-zdrowia na Lubelszczyźnie - Konferencja 23.03.2019
  • By PUSZYSTY znaczył lekki
  • Senny omam

Strona 37 z 97

  • Poprzedni artykuł
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • Następny artykuł
  • koniec

Najcześciej czytane

  • Dieta w przewlekłej niewydolności nerek
  • Choroba zimnych aglutynin
  • Drżenia - problem szerszy niż parkinsonizm
  • SOMA, PSYCHE I POLIS
  • Przewlekła niewydolność krążenia
  • Strona główna
  • Nowości
  • Cholesterol i cudowne diety
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt

Skontaktuj się z nami

Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców
ul. Zbigniewa Herberta 14
20-468 Lublin

  • 81 748 47 88
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • Znajdź nas na Mapie Google
 

dotpay logo   Rozliczenia transakcji kartą kredytową i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Centrum Rozliczeniowego Dotpay

Na górę strony ^ | + powiększ | - pomniejsz | zresetuj
© Wszelkie prawa Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców
Komunikaty
  • Komunikaty
    • Komunikaty LZLR-P
    • Komunikaty PZ
  • Nowości
  • Związek
    • Przyłącz się!
    • Stanowiska Związku
    • Składki
    • Szkolenia
    • Ankiety
    • Porady prawne
    • Oferty/zniżki
    • Poczta przez WWW
    • Webinary
  • Przychodnie
    • 1
      • Powiat Bialski
      • Powiat Biłgorajski
      • Powiat Chełmski
      • Powiat Hrubieszowski
      • Powiat Janowski
      • Powiat Krasnostawski
      • Powiat Kraśnicki
      • Powiat Lubartowski
      • Powiat Lubelski
      • Powiat Łęczyński
    • 2
      • Powiat Łukowski
      • Powiat Opolski
      • Powiat Parczewski
      • Powiat Puławski
      • Powiat Radzyński
      • Powiat Rycki
      • Powiat Świdnicki
      • Powiat Tomaszowski
      • Powiat Włodawski
      • Powiat Zamojski
  • Forum
  • Pliki
  • Projekty unijne
    • Projekt 2.16 - monitorowanie legislacji
    • Projekt 5.1 - RZS
    • Projekt 5.2 - szkolenia kadr
    • Projekt 10.3 - borelioza
    • Projekt 9.6 - Wsparcie zdrowego i aktywnego starzenia się
  • Kontakt